Marek Suski
Marek Suski Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta

Zarzuty Kazimierza Kutza odpiera poseł PiS Marek Suski. Neguje istnienie "PiSowskiej wersji patriotyzmu", a poglądy senatora określa mianem dewiacyjnych.

REKLAMA
Jesteśmy historycznymi masochistami?
Marek Suski: Skądże. Przecież inne kraje też obchodzą swoje historyczne osiągnięcia. Świętujemy odzyskanie niepodległości, "Cud nad Wisłą", to dlaczego nie mielibyśmy świętować powstania styczniowego? Nie ma w Polsce cierpiętnictwa. Przecież nie możemy celebrować tylko zwycięstw.
Dlaczego?
To byłoby pokazanie niepełnej historii. Nie możemy pisać jej od nowa, sugerując, że polskie dzieje to pasmo zwycięstw i pozytywnych zdarzeń. Mamy historię taką jaką mamy, burzliwą, ale koniec końców Polska jest niepodległa i bilans historyczny jest pozytywny. Zapłaciliśmy za to wysoką cenę, ale gdyby nie to, niepodległości byśmy nie odzyskali.
Złym pomysłem byłoby zwracanie uwagi współczesnych bohaterów?
Ktoś, kto wyraża takie przekonanie, powinien określić, od którego roku powinniśmy tę historię uznawać i wspominać. Świętujemy też zwycięstwo pod Grunwaldem i nikt się temu nie sprzeciwia. Ja rozumiem, że modnie jest zapominać o historii, o złych chwilach, negować historyczną wartość rodziny, ale nie tędy droga. Myślenie, że państwo o przeszło tysiącletniej historii można charakteryzować jego poczynaniami z ostatnich dwudziestu lat jest niepoważne.
Nie jest tak, że zamiast docenić współczesny sukces Polski, szukamy zdrajców i winnych?
Nie. Żeby historyczna ocena była rzetelna, musi upłynąć trochę czasu. Nie można np. Okrągłego Stołu rozpatrywać tylko w kategorii sukcesu. Trzeba zwrócić uwagę na to, co zostało zawalone. Obalenie komunizmu w Polsce to pozytywny aspekt naszej historii, ale przecież nie przeprowadzono lustracji, dekomunizacji, reprywatyzacji i komunistyczna nomenklatura się na tym wzbogaciła. Oprócz tego, że cieszymy się dość ułomną demokracją musimy pamiętać o niedociągnięciach.
Senator Kutz twierdzi, że "PiS-owski patriotyzm" jest postawą przedawniony i szkodliwy. Ma rację?
Absurd. Mam rozumieć, że patriotyzm reprezentowany przez Kutza, który walczy o autonomię Śląska jest nowoczesny, a nasz, który chce Śląsk utrzymać w granicach państwa, podkreślając jego znaczenie dla Polski, jest przestarzały? Ktoś przedstawiający takie poglądy jak Kutz, jest chyba niespełna rozumu. Kutz o skrajnie lewackich poglądach jest dla mnie kimś skrajnie szkodliwym. Taką postawę trzeba wyeliminować. Ten senator jest ewenementem, prezentuje postawy dewiacyjne.
Po euforii spowodowanej Euro, znów przeszliśmy do tego ponurego patriotyzmu…
Ale jedno drugiemu nie przeczy. To rozumowanie senatora Kutza jest pozbawione logiki. Polska jest fajna. Polacy w to uwierzyli po mistrzostwach. Ale ma też swoje złe chwile. Piękna kobieta, która została zgwałcona, nie przestaje być przez to piękna. Mamy historię taką a nie inną, nie powinniśmy o tym zapominać. To zaborcy nas atakowali, a nie my ich.