W hotelu w Hurghadzie, gdzie zmarła para Brytyjczyków, doszło do zbiorowego zatrucia.
W hotelu w Hurghadzie, gdzie zmarła para Brytyjczyków, doszło do zbiorowego zatrucia. Fot. Shutterstock

W egipskim hotelu, w którym przed weekendem znaleziono ciała pary Brytyjczyków, doszło do masowego zatrucia. W czasie wakacji w Aqua Magic Hotel rozchorowało się aż 16 osób. W placówce podobno panują skandaliczne warunki sanitarne.

REKLAMA
Z doniesień brytyjskiego "Daily Mail" wynika, że Aqua Magic Hotel to idealny przykład miejsca, które należy omijać szerokim łukiem. To właśnie w tym ośrodku znaleziono ciała Johna i Susan Cooperów, wypoczywających na wakacjach w egipskiej Hurghadzie. – Dziwię się, że dopiero teraz ktoś tam umarł – mówił gazecie Shaun McLoughlin, który pracował w hotelu w 2013 roku.
Okazuje się, że poszkodowanych w feralnym hotelu było więcej. Jedną z nich jest 16-letnia Brytyjka - Isobel Westwood. Dziewczyna zachorowała na silne zatrucie pokarmowe, przez które trafiła do szpitala.
– W restauracji było brudno, jedzenie wydawało się być niedogotowane i było pozostawiane nieprzykryte tak, że siadały na nim muchy. W basenie były odchody – relacjonuje pobyt.
16 zgłoszeń
Do tej pory zgłosiło się 16 osób, które rozchorowały się w hotelu Aqua Magic w lipcu i sierpniu tego roku. Prawnicy szukają jednak innych osób, które mogły ucierpieć przez pobyt w ośrodku. Na przełomie ostatnich czterech lat aż 200 Brytyjczyków złożyło skargi na Aqua Magic Hotel.
Niebezpieczna Hurghada
W lipcu doszło do zamachu nożownika w tym egipskim resorcie. Początkowo pojawiały się głosy, że jednym z poszkodowanych był obywatel Polski. Ostatecznie potwierdzono informację, że w wyniku napadu zginęła dwójka Niemców.
Źródło: "Daily Mail"

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej