PO wraz z Nowoczesną w wyborach samorządowych idą w koalicji. To może mieć konsekwencje, bo Koalicja Obywatelska to debiutanci.
PO wraz z Nowoczesną w wyborach samorządowych idą w koalicji. To może mieć konsekwencje, bo Koalicja Obywatelska to debiutanci. Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

W ustawie znalazło się słowo "bądź" i to ono sprawiło, że przepis jest różnie interpretowany. Najistotniejsza wydaje się wykładnia przedstawiana przez Państwową Komisję Wyborczą, a ta dla sojuszu PO i Nowoczesnej jest bezlitosna: Koalicja Obywatelska to debiutanci, więc nie mają gwarancji, że ich przedstawiciele znajdą się w składach obwodowych komisji wyborczych.

REKLAMA
"Gazeta Wyborcza" dotarła do pisma podpisanego przez przewodniczącego PKW Wojciecha Hermelińskiego. Zgodnie z interpretacją przyjętą przez Komisję, Koalicja Obywatelska, także SLD, to nowe byty na politycznej scenie. W związku z tym miejsce w obwodowych komisjach wyborczych nie należy się im a priori. Otrzymają je, jeśli uśmiechnie się do nich szczęście w losowaniu.
Kodeks wyborczy znowelizowany na początku roku głosami PiS zmienił m.in. zasady kompletowania członków 27 tys. obwodowych komisji wyborczych.
Kodeks wyborczy

Art. 178.
§ 2. W skład terytorialnej komisji wyborczej wchodzi 9 osób (...):

1) w liczbie nieprzekraczającej 6 – po jednej osobie zgłoszonej przez każdego z pełnomocników wyborczych reprezentujących komitety wyborcze utworzone przez partie polityczne bądź koalicje partii politycznych, z których list odpowiednio w ostatnich wyborach: wybrano radnych do sejmiku województwa (...); albo wybrano posłów do Sejmu; Czytaj więcej

Mówiąc prościej – do dziewięciosobowej komisji sześć osób typują te komitety, które w ostatnich wyborach dostały się do albo do Sejmu, albo do sejmiku wojewódzkiego.
– Podczas sejmowych prac były wątpliwości wobec tego zapisu, ale uspokoiło nas słowo "bądź". Przecież Platforma Obywatelska jest partią, startuje w wyborach, ma radnych w całym kraju, więc z wejściem do komisji nie będzie kłopotu – mówi "Wyborczej" poseł PO Andrzej Halicki.
Platforma i Nowoczesna oczywiście przy Wiejskiej posłów mają, ale do tych wyborów obie partie szły pod własnymi szyldami. Problem ma też SLD, które w wyborach parlamentarnych jako komitet koalicyjny sukcesu nie odniosło. Na zagwarantowane miejsca w obwodowych komisjach wyborczych nie może też liczyć Ruch Kukiza, bo nie jest partią.
logo
Przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński w interpretacji Kodeksu wyborczego uznał, że Koalicję Obywatelską należy uważać za debiutantów, a tym przysługują inne prawa w obwodowych komisjach wyborczych. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
"Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i SLD będą do komisji obwodowych losowani tak jak blisko 30 innych komitetów zarejestrowanych w tych wyborach przez PKW" – pisze "Wyborcza".
PiS obiecywał, że po problemach z liczeniem głosów w 2014 roku, wybory samorządowe w 2018 będą bardziej przejrzyste. Dziś politycy PO grzmią, że "nowe zapisy naruszają konstytucyjną zasadę równości wyborów".
źródło: wyborcza.pl

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej