
Komentarz poseł PiS Krystyny Pawłowicz w sprawie zaproszenia do Bundestagu Ludmiły Kozłowskiej był wręcz nieunikniony. I jak zwykle w jej wpisach, to Polska jest ofiarą i stroną poszkodowaną. Tym razem przez niemiecko-rosyjski spisek.
REKLAMA
Przypomnijmy: szefowa Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska dostała wizę Niemiec, a w czwartek ma opowiedzieć w Bundestagu o łamaniu praworządności w Polsce i na Węgrzech.
Sprawę postanowiła skomentować, a jakże by inaczej, Krystyna Pawłowicz, która tym razem w decyzji niemieckiej administracji doszukała się niemiecko-rosyjskiego sojuszu zawiązanego przeciwko Polsce.
"Niemcy łamiąc dec. ALERT swego oficjalnego sojusznika, tj Polski o wydaleniu z PL i UE Ludmyly Kozlovskiej i zapraszając ją, mimo to, jako swego gościa - tylko potwierdzili swój antypolski sojusz z Rosją i zasadność wydalenia z PL osoby tak ważnej dla Rosji" (pisownia oryginalna) – napisała na Twitterze poseł PiS.
Ludmiła Kozłowska w sierpniu br. wydalona została z terenu Unii Europejskiej przez wpisanie alertu do Systemu Informacyjnego Schengen. Zrobiła to Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Uzasadnione zostało to "wątpliwościami dotyczącymi finansowania Fundacji Otwarty Dialog".
