A jednak nie w Jerozolimie.  Zapadła decyzja w sprawie przyszłorocznej Eurowizji

Netta, zwyciężczyni Eurowizji 2018.
Netta, zwyciężczyni Eurowizji 2018. Fot. screen ze strony eurowizja.tvp.pl
"Następnego roku w Jerozolimie!" – krzyknęła ze sceny izraelska piosenkarka Netta Barzilaj, gdy odbierała nagrodę za zwycięstwo w tegorocznym konkursie Eurowizji. Te słowa wywołały oburzenie przede wszystkim w świecie arabskim. Odebrano je jednoznacznie jako polityczną deklarację i wróżono, że Netta może być zdyskwalifikowana. Tak się nie stało. Ale też i nie sprawdziły się słowa piosenkarki.

Już wiadomo – Konkurs Piosenki Eurowizji 2019 nie odbędzie się w Jerozolimie, choć tak ze sceny w Lizbonie powiedziała Netta i choć na to liczyło wielu mieszkańców Izraela. Jeszcze parę dni temu organizatorzy imprezy informowali, że wahają się, jaką decyzję należy podjąć.

Update on the Host City in Israel: “Despite ongoing media speculation, no decision has yet been made by the EBU as to...

Opublikowany przez Eurovision Song Contest Piątek, 7 września 2018
"Zarówno Tel Awiw, jak i Jerozolima przedstawiły mocną ofertę" – tłumaczono. Nie poruszono przy tym w komunikacie wątków politycznych, a te są oczywiste. Przecież jasne jest, że według społeczności międzynarodowej stolicą Izraela jest Tel Awiw. Świat arabski bowiem uznaje, że Jerozolima jest miastem palestyńskim w części okupowanym przez Izrael.

Europejska Unia Nadawców zdecydowała – przyszłoroczna Eurowizja odbędzie się w Tel Awiwie. Decyzję ogłoszono zamieszczając na Facebooku filmik z izraelskiej stolicy.

Opublikowany przez Eurovision Song Contest Czwartek, 13 września 2018
Decyzja emocji nie uspokoiła. Pod filmem trwa gorąca dyskusja – wiele osób zapowiada, że w przyszłym roku nie zamierza oglądać Eurowizji.

I choć słowa "Następnego roku w Jerozolimie" każdego roku padają w domach Żydów podczas obchodów święta Pesach, to wydaje się, iż w Lizbonie przypadkowe nie były. Wiele osób komentowało, że izraelska piosenkarka złamała zasadę apolityczności muzycznego konkursu i może ją za to czekać dyskwalifikacja. Przypominano przy tym, że artystka jeszcze niedawno służyła w izraelskiej marynarce wojennej.


Palestyńczycy z oburzeniem zwracali uwagę, że piosenkarka występowała dla żołnierzy, którzy brali udział - jak to określono - w masakrze w Strefie Gazy, w wyniku której zginęło czworo dzieci w wieku od 10 do 11 lat. Jedna z jej piosenek nosiła tytuł "Mój marynarz jest moim aniołem".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...