Robert Biedroń zdradza swój polityczny plan na najbliższe miesiące.
Robert Biedroń zdradza swój polityczny plan na najbliższe miesiące. Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta

Plan Roberta Biedronia brzmi ambitnie. Szczególnie, jak się spojrzy na sondaże. Prezydent Słupska zapewnia jednak, że determinacji mu nie brakuje. "Moim celem jest wygrać wybory parlamentarne" – precyzuje w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". A te wybory już za rok.

REKLAMA
"Wystawię drużynę"
"Ludzi nie interesują układanki partyjne, tylko problemy do rozwiązania" – w ten sposób Robert Biedroń ucina pytania o to, dlaczego zdecydował się na samodzielny projekt polityczny, a nie na sojusz z ugrupowaniami lewicowymi czy z Koalicją Obywatelską. Prezydent Słupska w wyborach samorządowych nie ubiega się o reelekcję, kandyduje wyłącznie na radnego. Nie kryje przy tym, że interesuje go polityka krajowa.
W rozmowie z "Wyborczą" Biedroń podkreśla, że nie zależy mu na mandacie w Parlamencie Europejskim. Jemu chodzi o powrót na Wiejską. I to nie w charakterze szeregowego posła.
Robert Biedroń

Żeby mieć realny wpływ na decyzje ogólnopolskie, muszę zostać premierem. Na jesieni przyszłego roku wystawię drużynę, która wygra wybory.

"Gazeta Wyborcza"
8 proc. na start
Robert Biedroń ruszył w Polskę, by tworzyć struktury swego ugrupowania oraz jego program. Szczegóły politycznych propozycji Biedronia mają być znane w lutym, czyli na nieco ponad pół roku przed wyborami parlamentarnymi.
Sondaże dla jego projektu nie są jednak zbyt łaskawe. Z badania IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wynika, że partia Roberta Biedronia mogłaby liczyć na 8 proc. głosów. Na jego starcie straciłyby zaś poparcie Koalicja Obywatelska i Kukiz'15. (po 2 punkty procentowe) oraz SLD (1 punkt). Najbardziej bolesną stratę ponieśliby zaś ludowcy, bo dla nich oznaczałoby to, że nie dostaną się do Sejmu.
źródło: wyborcza.pl