
Marsz Równości w Lublinie ma się odbyć dopiero 13 października, ale to co dzieje się wokół niego już dziś, mocno daje do myślenia. Najpierw oburzyły się środowiska prawicowe, słychać, że PiS chce go zakazać, a wojewoda lubelski wręcz uznał za obrzydliwe obnoszenie się ze swoją seksualnością. Ale oliwy do ognia dolał właśnie ksiądz jednej z lubelskich parafii, który w internetowych komentarzach posunął się jeszcze dalej.
REKLAMA
Ksiądz Mirosław Matuszny, proboszcz Parafii pw. Nawrócenia św. Pawła w Lublinie, ostro zareagował na wpis wojewody lubelskiego. Ale nie z krytyką dla niego, tylko z uznaniem. Potem mocno zaangażował się w dyskusję z internautami. Poleciały mocne i ostre słowa o demoralizacji, tęczowych terrorystach i wrogiej próbie przejęcia Kościoła.
"Tu jest Polska, nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera!", "40 proc. pedofili to homoseksualiści. Właśnie dlatego walczymy o normalność" – stwierdził w pewnym momencie.
Słowa księdza były tak ostre, że od razu zareagował na nie Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych i nazwał go "Księdzem Homofobem z Lublina".
"Jak zablokować publiczną demoralizację?"
Zaczęło się od wpisu wojewody lubelskiego. Przemysław Czarnek wyraził zdziwienie, że prezydenta miasta Krzysztof Żuk pozwolił na promowanie postaw "antyrodzinnych iantychrześcijańskich". Stwierdził też, że Marsz Równości jest "wprost sprzeczny z katechizmem i wprost sprzeczny z konstytucją".
Zaczęło się od wpisu wojewody lubelskiego. Przemysław Czarnek wyraził zdziwienie, że prezydenta miasta Krzysztof Żuk pozwolił na promowanie postaw "antyrodzinnych iantychrześcijańskich". Stwierdził też, że Marsz Równości jest "wprost sprzeczny z katechizmem i wprost sprzeczny z konstytucją".
"Panie Wojewodo, czy ma Pan możliwość uchylenia tej decyzji? Jak zablokować publiczną demoralizację zwaną "marszami równości"?" – zagaił od razu ks. Matuszny.
A potem nastąpiła prawdziwa lawina jego komentarzy. Gdy oburzeni internauci reagowali na jego wpisy, pozwalał sobie na coraz więcej.
"Wstydem jest milczeć, gdy sodomici wylegają na ulice. Wszak to godzina próby dla każdego normalnego człowieka, ostatni być może moment, aby przeciwstawić się publicznej demoralizacji i tęczowemu zepsuciu" – odpisywał ksiądz.
Albo: "Co wy możecie wiedzieć o moralności, jak wy chłopa od baby nie odróżniacie. Żegnam, bo szkoda mojego pisania".
Były i takie słowa: "W każdej Biblii jest napisane, że stosunki homoseksualne są zboczeniem. Nie mogę się doczekać postępowania karnego za cytowanie Biblii. Właśnie dlatego trzeba was powstrzymać. Terror znanych nam z historii totalitaryzmów jest mniejszy od tego, jaki homolobby może zagotować światu.
A nawet takie: "Nie pozwolimy zamknąć się w zakrystii. A ten kinowy gniot sami sobie oglądajcie, bo to prawda o was, nie o nas. Bez odbioru", "Sprzeciw wobec waszej próby wrogiego przejęcia Kościoła będzie coraz większy i to się wam nie uda".
O tej internetowej dyskusji żywo rozpisują się lubelskie media. Cytuje ją m.in "Kurier Lubelski" oraz "Dziennik Wschodni". Lublin to kolejne miasto, w którym pierwszy raz ma się odbyć Marsz Równości. Tu pisaliśmy więcej o tym, że PiS chce go zakazać.