Wicepremier Piotr Gliński postraszył przed wyborami... cenzurą.
Wicepremier Piotr Gliński postraszył przed wyborami... cenzurą. Fot. Patryk Ogorzałek/Agencja Gazeta

Cenzor Gliński. Już się w ogóle nie hamują. Komitety miejskie PiS będą ustalać repertuar teatrów, kin i wystaw" – napisał na Twitterze Tomasz Siemoniak. Były wicepremier w ten sposób odniósł się do słów aktualnego zastępcy szefa rządu, który jasno stwierdził, co może stać się z niektórymi instytucjami kultury po wyborach samorządowych.

REKLAMA
Post wicepremiera i ministra kultury pojawił się na Twitterze, ale po jakimś czasie zniknął. Być może jego autor zdał sobie sprawę, że otwarcie groził w nim cenzurą. Jednak w internecie mało co ginie. Post Glińskiego "odgrzał" dziennikarz RMF FM Patryk Michalski.
Na reakcję opinii publicznej nie trzeba było długo czekać. Od razu wychwycono zapowiedź cenzury w wypowiedzi Piotra Glińskiego. Do dyskusji włączył się także poseł Tomasz Siemoniak, czyli były wicepremier i minister obrony narodowej w rządzie PO-PSL.
"Pełna cenzura towarzyszu Gliński jest waszym marzeniem jak widać, a już szczególnie w kulturze. Ale te czasy są już za nami a jęki #pis w tej sprawie tylko pokazują wasze prawdziwe oblicze", "Lepszej reklamy do pójścia na wybory i nie dopuścić Glińskiego do koryta już tu nie znajdziecie...Rodacy do urn" – pisano w komentarzach.