Najdziwniejsze plakaty wyborcze. Oto, jak można zniechęcić do siebie wyborcę

Damian Kupka i Piotr Malinowski szokują na plakatach wyborczych.
Damian Kupka i Piotr Malinowski szokują na plakatach wyborczych. Fot. Facebook / Hity Kampanii Wyborczych
"Wyróżnij się albo zgiń" – niektórzy kandydaci ubiegający się o mandaty radnych czy wójtów te słowa aż za bardzo wzięli sobie do serca. Piotr Malinowski na plakacie zamiast głowy ma malinę, Renata Gruszka "nie obiecuje gruszek na wierzbie", a Kamil Bierka zapewnia, że "nie będzie grał w bierki". Na stronie "Hity Kampanii Wyborczych" aż roi się od takich kwiatków. – To nie jest wybór na najśmieszniejszego obywatela miasta albo najbardziej kontrowersyjną postać publiczną. Komuś pomyliły się konkursy – ocenia Jakub Bierzyński, prezes OMD.

Malina zamiast głowy
Piotr Malinowski jest już zaprawiony w boju. Cztery lata temu chciał zostać radnym w Toruniu, żeby przekonać do siebie mieszkańców miasta urządził wyborczą głodówkę. W spocie biegał, mówił o swojej miłości do sportu i "pociągu do szermierki", która "go ukształtowała".

Żaden plakat nie został zmyślony.

Opublikowany przez ASZdziennik.pl Czwartek, 27 września 2018
– To też był jeden ze sposobów na przyciągnięcie uwagi wyborców. Nie przełożyło się to na mandat wyborczy, ale schudnąć się udało – przyznaje w rozmowie z naTemat Piotr Malinowski.
Ale Malinowski zapału nie stracił. Teraz startuje jako jedynka SLD okręgu numer 3 w Toruniu. I znów postawił na niekonwencjonalny plakat wyborczy: zamiast jego twarzy widzimy malinę. Obok napis "Malina numer 1 w Toruniu".

– Czasami, żeby powiedzieć coś ważnego i ciekawego, to najpierw trzeba przyciągnąć czymś uwagę. Myślę, że mój plakat może zainteresować i zachęcić do wyszukania mojego programu. Ten jest już poważny, nie z przymrużeniem oka – zapewnia Piotr Malinowski. I podkreśla, że już nasza rozmowa jest "żywym dowodem" na to, że jego plakat spełnia swoją rolę.

Gruszka, Cebula

Ale nie tylko Malinowski postanowił zaszokować i zaintrygować wyborców. Na facebookowym profilu "Hity Kampanii Wyborczych" (blisko 25 tys. polubień) regularnie zamieszczane są nowe plakaty wyborcze. Wszystkie mają wspólne mianowniki: śmieszą albo wywołują zażenowanie.

Narzekaliście, ze niby fajnie, ale ta kampania nudniejsza, że już nie ma takich hitów, że teraz wszystko już według sztampy, No to patrzcie na to! I to nie jest ostatnie słowo tej kampanii!

Opublikowany przez Hity Kampanii Wyborczych Piątek, 5 października 2018
Na przykład Wojciech Olszewski, kandydat na wójta gminy Wymiarki, ogłasza, że jest "człowiekiem od czarnej roboty". Na plakacie zamiast mężczyzny w eleganckim garniturze, widzimy postać w mocno przybrudzonej koszulce. To zdjęcie z garażu, wykonane podczas naprawy auta.

Po materiale w TVN chcemy zaliczyć mocne wejście. Takie KO dla nowych fanów! Jedziemy!

Opublikowany przez Hity Kampanii Wyborczych Wtorek, 9 października 2018
– Kiedy moi koledzy – włodarze innych miast – byli zdziwieni, że nie robię żadnego plakatu, obiecałem im, że zrobię taki plakat: z dystansem, żartem. I że zrobię w internecie większą furorę niż oni swoimi plakatami na ulicach – mówił dziennikarzom "Faktów" TVN ubiegający się o reelekcję Olszewski.

Z cyklu: gadżety wyborcze

Opublikowany przez Hity Kampanii Wyborczych Poniedziałek, 8 października 2018

Ciekawe czy napadają sąsiednie wioski?

Opublikowany przez Hity Kampanii Wyborczych Niedziela, 7 października 2018
Kamil Bierka, kandydat Koalicji Obywatelskiej do Rady Miejskiej w Słupsku, na plakacie wyborczym zapewnia, że "nie będzie grał w bierki". A jego koleżanka Renata Gruszka, ubiegająca się o członkostwo w Radzie Miejskiej w Bielsku-Białej, "nie obiecuje gruszek na wierzbie". Zaś Monika Łagowska-Cebula na plakacie zamiast twarzy, pokazała wizerunek uśmiechniętej cebuli.

Nas przekonał bez programu

Opublikowany przez Hity Kampanii Wyborczych Wtorek, 9 października 2018

Kupka "pogoni leśnych dziadków"

Pośród niekonwencjonalnych plakatów wyborczych znaleźć też można ciekawe i praktyczne gadżety. Kandydat PiS wyborcom rozdaje zapalniczki ze swoim nazwiskiem. Inni stawiają na pilniczki, słoiczki wypełnione miodem czy dżemem.

Oszczędny projekt... Zapalniczka od kandydata PiS. Ryzykowne.

Opublikowany przez Hity Kampanii Wyborczych Wtorek, 9 października 2018

Pan Kupka pogoni leśnych dziadków

Opublikowany przez Hity Kampanii Wyborczych Niedziela, 7 października 2018
Damian Kupka, kandydat do sejmiku województwa Wielkopolskiego z list KWW Kukiz'15, chce przegonić z sejmiku "leśnych dziadków".

– Startuję też po to, żeby do polityki samorządowej wnieść trochę młodego ducha i świeżego spojrzenia – tłumaczy nam Damian Kupka. Dlaczego zdecydował się na nietypową promocję?

– Duże partie otrzymują z budżetu państwa subwencje – parę milionów rocznie. I te partie stać na to, żeby "zalać" miasto billboardami, plakatami czy wypuścić spot. One mogą sobie pozwolić na drogi marketing konwencjonalny. A mniejsze ugrupowania, które tych środków nie mają, jak np. Kukiz'15 muszą używać środków niekonwencjonalnych i zaskakiwać. I dokładnie to zrobiłem – rozwija Kupka.

Zaufanie, nie rozpoznawalność

Jakub Bierzyński, prezes domu OMD, uważa, że wyborców należy traktować poważnie. – Wyborcy nie chcą mieć błazna za burmistrza czy wójta. Myślę, że o wiele lepszym pomysłem jest spotykanie z mieszkańcami miasta i rozmowa – tłumaczy. Bierzyński wspomina o kampanii Roberta Biedronia w Słupsku.
Jakub Bierzyński
prezes domu mediowego OMD

Tam też nie było budżetu, jego też nikt nie popierał. I też wydawałoby się, że osoba homoseksualna w prowincjonalnym mieście nie ma szans, by wygrać wybory. Oczywiście, gdyby chciał być sławny w tym Słupsku, to zrobiłby sobie głupi billboard. Ale on wymyślił coś innego: postawił na rynku stół i krzesła i dzień w dzień rozmawiał z ludźmi.

– Jak się ludzi potraktuje poważnie i z szacunkiem, to oni odpłacą zaufaniem. A przecież zaufanie – a nie rozpoznawalność – jest głównym motorem lokalnych kampanii wyborczych – podpowiada Jakub Bierzyński.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...