Janusz Palikot podczas pikiety pod kurią w Oliwie domaga się zmian w ustawie o in vitro (2010 rok)
Janusz Palikot podczas pikiety pod kurią w Oliwie domaga się zmian w ustawie o in vitro (2010 rok) fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Platforma Obywatelska znajduje się pod naciskiem liberalno-lewicowych mediów – uważa były minister Aleksander Hall. Jego zdaniem niesłusznie, bo, jak przypomina, partia od początku deklarowała się jako ugrupowanie konserwatywne w sferze światopoglądowej.

REKLAMA
Media, a za nimi również wielu wyborców PO domaga się, by partia zajęła stanowisko po stronie tych, którzy chcieliby drastycznych zmian w Polsce. Rządzący spotkali się z gorącą krytyką po debacie wokół leczenia niepłodności metodą in vitro i sejmowym głosowaniu w sprawie związków partnerskich, czyli przy tych tematach, w których ujawniły się różnice światopoglądowe.
Tymczasem, na łamach "Tygodnika Powszechnego", Aleksander Hall przypomina, że tak naprawdę Platforma Obywatelska nigdy nie była partią nawołującą do działań niezgodnych z naukami Kościoła katolickiego. Hall krytykuje między innymi Tomasza Lisa, którego "Newsweek" opublikował na okładce portret Donalda Tuska jako księdza, opatrując wydanie tytułem "Ojciec Premier".
"Rozgoryczenie redaktora Lisa byłoby zrozumiałe, gdyby PO w swej dotychczasowej działalności (czy też w zapowiedziach przedwyborczych) dała podstawy do oczekiwań, że stanie na czele ofensywy przeciwko obecności Kościoła w sferze publicznej" – pisze Hall i przypomina, że z takimi postulatami występowały nie PO, a Ruch Palikota i SLD.
Zdaniem Aleksandra Halla, PO powstała jako partia prawicowa, deklarująca przywiązanie dla konserwatywnych wartości. Były minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, przyznaje co prawda, że wiele się jego zdaniem zmieniło, że "rozpoczęta przez Donalda Tuska polityka 'transferów' z prawa i z lewa przyczyniła się do rozmycia ideowego profilu partii", ale nadal to ugrupowanie konserwatywne.
Jego zdaniem iluzja, że mogło by być inaczej to pokłosie politycznej walki między PO a PiS.