
Sebastian Kaleta jest kandydatem PiS do rady Warszawy. Na swoim plakacie wyborczym ściska dłoń Patryka Jakiego. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie błąd ortograficzny, który aż kłuje w oczy.
REKLAMA
Nazwa dzielnicy, w której startuje Sebastian Kaleta, ma rażącą literówkę: zamiast "Praga Południe" napisano "Praga Połódnie". Billboard znajduje się przy alei Stanów Zjednoczonych w Warszawie.
Kandydat PiS tłumaczy w rozmowie z Metrowarszawa.pl, że "zawinił grafik". – Będę teraz weryfikował, czy błąd znalazł się tylko na jednym billboardzie – zapewnił dziennikarzy portalu.
Sebastian Kaleta zasłynął niedawno kuriozalnym tłumaczeniem, dlaczego nie ma duchownych w rejestrze pedofilów. Wyjaśnił, że "księża nie popełniali najbrutalniejszych przestępstw (tam kwalifikują się brutalne gwałty)".
To nie pierwsza wpadka wyborcza prawicy na Pradze. W kwietniu Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy, pochwalił się swoim pierwszym spotem wyborczym, na którym zamiast tej warszawskiej, była pokazana stolica Czech.
źródło: Tvnwarszawa.pl
