
Małgorzata Wassermann ubiegając się o urząd prezydenta Krakowa próbuje przekonać mieszkańców królewskiego grodu, że dawna stolica Polski wymaga zmian. Zdaniem kandydatki związanej z PiS, Kraków nie rozwija się pod rządami Jacka Majchrowskiego. Tymczasem zupełnie co innego mówi... ambasador USA.
REKLAMA
Małgorzata Wassermann kandyduje na prezydenta Krakowa, ale w sondażach wyraźnie przegrywa z urzędującym prezydentem miasta Jackiem Majchrowskim. Polityk związana z PiS próbuje przekonywać mieszkańców dawnej stolicy Polski, że zmiany są konieczne, by Kraków zaczął się rozwijać i pięknieć z każdym następnym rokiem.
Aż tu nagle przyjechała do grodu Kraka ambasador Stanów Zjednoczonych i... wbiła nóż - być może przez przypadek - w samo serce Małgorzaty Wassermann. Lepszej laurki Georgette Mosbacher nie mogła wystawić Jackowi Majchrowskiemu. Ambasador, która poprzedni raz była w Krakowie cztery lata temu, raczyła zauważyć, że miasto jeszcze wypiękniało przez ten czas.
