Do biura poselskiego ministra sprawiedliwości przyniesiono... trumnę.
Do biura poselskiego ministra sprawiedliwości przyniesiono... trumnę. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Politycy z pierwszej linii frontu nie od dziś dostają dziwne przesyłki, które często są pogróżkami i groźbami. Tym razem padło na Zbigniewa Ziobrę, któremu do jego biura poselskiego w Kielcach wysłano najprawdziwszą trumnę. Nadawcą okazała się być działaczka SLD.

REKLAMA
Na taki krok zdecydowała się Małgorzata Marenin, która przyniosła ten niecodzienny "rekwizyt" do kieleckiego biura ministra sprawiedliwości. – Tłumaczyłam pracownikowi, że chodzi o pogrzebanie sądów przez Ziobrę. Ciężko zwrócić uwagę polityka, stąd takie dramatyczne środki – powiedziała "Super Expressowi" działaczka.
– Prosiła, żeby przekazać trumnę ministrowi. Nie zgłaszaliśmy sprawy, bo groźby i nieprzyjemności są na porządku dziennym – to z kolei reakcja pracownika biura, który odebrał "przesyłkę".
Pracownicy kieleckiego biura ministra sprawiedliwości przyznają, że nigdy nie wiedzą, czego mogą się spodziewać. – Nie wiem, czy ktoś nie wejdzie do biura, i nie zacznie mnie wyzywać czy może będzie strzelał jak do Marka Rosiaka – mówił szef biura Mariusz Gosek, który dodaje, że w podobnych przypadkach nie ścigają nadawców. – Wysłaliśmy ledwie jedno zawiadomienie. Chodziło o list, w którym pojawiły się pogróżki dotyczące naszych rodzin – zdradził Gosek.
źródło: se.pl