
Prawicowi publicyści nie mogą pogodzić się z przegraną Patryka Jakiego w wyborach na prezydenta Warszawy. Ewa Stankiewicz jest wręcz przekonana, że za wyborem Rafała Trzaskowskiego stoi grupa spiskowa złożona z agentów... byłego WSI.
REKLAMA
Pamiętacie Ewę Stankiewicz? To dziennikarka i prawicowa publicystka, która do dziś trwa na stanowisku, że w Smoleńsku doszło do zamachu na samolot Lecha Kaczyńskiego, a zamieszani mieli w to być Tusk, Putin i wszyscy wrogowie wolnej i suwerennej Polski. Tym razem prezes stowarzyszenia "Solidarni 2010" wpadła na trop innego spisku.
Chodzi o wybory w Warszawie. To, że Patryk Jaki przegrał to jedno, to że przegrana de facto jest totalną, upokarzającą klęską to zupełnie inny temat. Prawicowym publicystom nie mieści się w głowie, że Jaki nawet nie wszedł do drugiej tury. Ewa Stankiewicz jest wręcz przekonana, że wybory zostały sfałszowane, a stoją za tym Wojskowe Służby Informacyjne.
Tak, to samo WSI, które zostało zlikwidowane 12 lat temu. Zdaniem Stankiewicz najwyraźniej tajemnicza grupa wciąż rządzi Polską i wpływa na wyniki wyborów. A wszystko przez nad podziw wysoką frekwencję wyborczą. Co ciekawe, za wysoką frekwencję obwiniany jest z kolei Jacek Kurski. Toporna propaganda serwowana przez TVP miała wypchnąć Polaków na wybory.
