CDU Angeli Merkel wygrało wybory w Hesji, ale powodów do świętowania nie ma.
CDU Angeli Merkel wygrało wybory w Hesji, ale powodów do świętowania nie ma. Fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Gazeta

Kierowana przez Angelę Merkel CDU wygrała wybory w Hesji, ale powodu do świętowania nie ma. Według sondaży exit polls partia kanclerz zdobyła "zaledwie" 28 proc. głosów i będzie musiała szukać nowego koalicjanta. Dobry wynik zanotowała skrajnie prawicowa AdF, której przywódcy otwarcie nawołują do rewizji granic. Jednak wszyscy mówią przede wszystkim o Zielonych.

REKLAMA
W Hesji w niedzielę odbywały się wybory do landtagu. Pierwsze miejsce zajęła CDU, czyli partia Angeli Merkel. Uzyskała prawdopodobnie 28 proc. głosów. Zdecydowanie za mało, żeby rządzić samodzielnie. Problemu nie rozwiązuje prawdopodobnie koalicja z SPD, które dostało około 20 proc. głosów.
Dlatego najprawdopodobniejszym wariantem koalicji jest połączenie sił CDU, Zielonych i FPD, które zdobyło około 7 proc. głosów. Inne połączenia są albo zbyt egzotyczne, albo za słabe, by zdobyć wymaganą większość 64 głosów.
Ciekawostką jest wysoki wynik Zielonych, którzy według sondaży exit polls zdobyli prawie 20 procent głosów. Heski wynik potwierdza świetne notowania tej partii w całych Niemczech. Zielono notują wyższy wzrost popularności niż AdF i powoli wyrastają na trzecią siłę, goniąc spadające w sondażach SPD.
W skali globalnej słabnąca siła CDU i Angeli Merkel oraz rosnące notowania AfD mogą być w przyszłości kłopotliwe dla Polski. Były szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zauważył na Twitterze, że polską racja stanu jest, by Merkel rządziła jak najdłużej, a Alternatywa dla Niemiec nigdy nie doszła do władzy.