Kancelaria Sejmu doczekała się jedynego w swoim rodzaju kalendarza.
Kancelaria Sejmu doczekała się jedynego w swoim rodzaju kalendarza. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Kancelaria Sejmu z okazji 550-lecia Parlamentaryzmu przygotowała kalendarz. Do tej pory nikt tego błędu nie dostrzegł, bo nikt nie zerknął na ostatnie miesiące roku. Jak się okazało, jest to jedyny w swoim rodzaju okaz, ponieważ zabrakło w nim... Sylwestra – daty 31 grudnia. Dodatkowy dzień zyskał za to listopad.

REKLAMA
"Kalendarz rozszedł się w okazjonalnych podarunkach w, jak sądzę, tysiącach egzemplarzy. Gdyby brak profesjonalizmu mógł fruwać..." – ocenia na Twitterze posłanka Maria Janyska, prezentując zdjęcia kalendarza przygotowanego na 550-lecie Parlamentaryzmu Polskiego.
"No cóż, Kuchciński otworzy sobie szampana w tym roku dzień wcześniej. Dzień w tę czy w tamtą – mała różnica" – pisze ironicznie pod wpisem posłanki internauta. "Geniusze! Był kalendarz grecki, juliański, gregoriański, a teraz wprowadzili jeszcze kalendarz pisowski..." – dodaje inny.
"Słyną z braku profesjonalizmu. Byłby cud, gdyby czegoś nie spartolili" – komentuje użytkowniczka Twittera. "Pani Mazurek pewnie stwierdzi, że to jak zwykle wina opozycji" – wtóruje kolejna internautka.
Przypomnijmy, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński już nieraz został otwarcie wykpiony za "solidną pracę". Warta uwagi jest zwłaszcza prowokacja dziennikarza OKO.press. Reporter nabija się z marszałka, a temu wydaje się, że otrzymuje komplementy.