Nacjonaliści z Forza Nuova chwalą się wizytą w Polsce. Narodowcy: Nasi przyjaciele, żadni neofaszyści

Lider Forza Nuova, Roberto Fiore, przemawiał podczas marszu Niepodległości w 2017 roku. W tym roku go nie było.
Lider Forza Nuova, Roberto Fiore, przemawiał podczas marszu Niepodległości w 2017 roku. W tym roku go nie było. Fot. Screen/Facebook/Roberto Fiore
Na Marsz Niepodległości przybyły grupy nacjonalistów z wielu krajów Europy, ale to ich pojawienie się wywołało największe oburzenie. Członkowie Forza Nuova, określani mianem włoskich neofaszystów, przyciągnęli wzrok mediów nie tylko w Polsce choć nie pierwszy raz maszerowali w Warszawie razem z ONR. Ich lider, Roberto Fiore, był nawet kiedyś gościem w polskim parlamencie. Jednak tym razem, do Warszawy nie przyjechał.


W europejskich mediach niemal przerażenie z powodu ich wizyty, ale na profilach Forza Nuova w mediach społecznościowych niemal euforia. "Imponujące wydarzenie. Nie ma sobie równych w świecie. Pokaz polskiego i europejskiego patriotyzmu. Odnowienie wieloletniego sojuszu z polskimi braćmi" - wspominają Włosi Marsz Niepodległości na Facebooku. Są zdjęcia i mnóstwo komentarzy.


"Przynajmniej nie dzieje się to, co dzieje się w San Lorenzo. Do Polski!", "Forza Nuova i ONR awangardą Europy!" - ekscytują się włoscy nacjonaliści. Z mocnym podkreśleniem, że polski rząd maszerował razem z narodowcami.

#Varsavia Marsz Niepodległości GOVERNO POLACCO E NAZIONALISTI MARCIANO INSIEME A VARSAVIA Imponente manifestazione con...

Opublikowany przez Forza Nuova Niedziela, 11 listopada 2018
"Legenda skrajnej prawicy"
Ilu było Włochów na Marszu Niepodległości? Kto? Konkretni liderzy Forza Nuova? Tego ONR nie chce nam zdradzić. - Mogę tylko powiedzieć, że w tym roku Roberto Fiore w Warszawie nie było. Nie mam wiedzy, dlaczego w tym roku nie przyjechał - mówi nam tylko Michał Jelonek, rzecznik ONR.

Roberto Fiore to najbardziej kontrowersyjna osoba, która stoi za Forza Nuova. Lider, legenda skrajnej prawicy w Europie, który mówił, że faszyzm był wspaniałym epizodem w historii Włoch. W latach 80. powiązany z neofaszystowską organizacją NAR, która przeprowadziła m.in. zamach na dworzec kolejowy w Bolonii. Zginęło wtedy 85 osób, a ponad 200 zostało rannych. Oskarżony o udział w przygotowaniach do zamachu, uciekł do Wielkiej Brytanii. Wrócił do Włoch po kilku ltach, gdy zarzuty się przedawniły. W 1997 roku założył Forza Nuova.


Jako jej lider nie raz pojawiał się w Polsce, również na Marszu Niepodległości w Polsce. - Polscy patrioci! To dzięki Wam Polska zablokowała imigrację z krajów afrykańskich i azjatyckich, która teraz niszczy kraje takie jak Włochy. To dzięki Wam Wasz kraj może się teraz opierać dyktatowi Brukseli. To dzięki Wam Europa może znowu zacząć się czuć chrześcijańska - tak krzyczał do tłumu w ubiegłym roku.

Dwa lata wcześniej działacze Ruchu Narodowego z posłem Robertem Winnickim na czele nawet zaprosili go do Sejmu.


- Z tego, co wiem tym razem nie przyjechał do Warszawy, bo nie zgodzono się na jego przemowę - mówi nam jeden z działaczy Ruchu Narodowego. Od niego wiemy, że na marszu było kilkudziesięciu Włochów. Fiore, choć nieobecny, też mocno chwalił się wydarzeniem na swoim Facebooku.

#varsavia, il vento della rivoluzione soffia forte. Forza Nuova alla marcia dei patrioti.

Opublikowany przez Roberto Fiore Poniedziałek, 12 listopada 2018
Chwalił się nim również inny z liderów Duilio Canu, na profilu Forza Nuova pojawiła się informacja, że był w delegacji do Polski.

Nie wiemy, czy była w niej Selene Ticchi, działaczka Forza Nuova, której słynne zdjęcie, w koszulce z napisem Auschwitzland, obiegło europejskie media. Zostało zrobione w rodzinnym mieście Mussoliniego, gdzie co roku, w rocznicę Marszu na Rzym gromadzą się nacjonaliści.

Podobno za tę koszulkę została wyrzucona z partii.

Sam nazwał się faszystą
W świadomości całej rzeszy Polaków i Europejczyków Forza Nuova to partia faszyzująca, faszystowska lub neofaszystowska - tak jest określana i tak jest postrzegana i trudno wyobrazić sobie, by to się mogło zmienić. W latach 2005-2006 była częścią Akcji Socjalnej, koalicji zrzeszającej partie faszystowskie, którą założyła Alessandra Mussolini, i która wprowadziła jedną osobę do PE.
Ale mówić tak przy narodowcach, to jak włożyć kij w mrowisko. Działacz Ruchu Narodowego mówi o nich "przyjaciele", i od razu uprzedza: - Tylko proszę nie nazywać ich neofaszystami, ponieważ oni sami nie definiują się w ten sposób. W internecie krąży kolportowane przez lewicę nagranie, że niby Fiore sam nazwał się faszystą. Rozmawiałem z nim na ten temat, gdy był w Polsce. Zapytałem go o to. Powiedział, że nigdy w ten sposób się nie określał.

Nasz rozmówca przekonuje, że obejrzał to nagranie i doszedł do wniosku, że Fiore mówi tak o sobie ironicznie. - Był europosłem i nikt w Brukseli się nie obrażał, że faszysta jest w Parlamencie Europejskim. Oni są po prostu nacjonalistami. Uważają się za nacjonalistów, są tak samo eurosceptyczni jak i my i tak samo katoliccy jak my. Prywatnie Fiore jest wierzącym, praktykującym katolikiem - mówi.

Fiore został europosłem w 2008 roku, miał wtedy 49 lat. Zastąpił Alessandrę Mussolini, która ustąpiła. "Czołowy neofaszysta z Włoch, z wyrokiem skazującym go na 9 lat więzienia w związku z zamachem bombowym w Bolonii zdobył mandant w PE" - donosił wtedy "Daily Telegraph".

"Nie rozumiem tego specjalnego zainteresowania"
Forza Nouva od lat bierze udział w włoskich wyborach, z dość marnym skutkiem. W tym roku, przed wyborami parlamentarnymi, weszła w skład koalicji ugrupowań skrajnie prawicowych Włochy dla Włochów, która również nie zdobyła żadnego mandatu.

- To jest partia polityczna. Jeśli chcą świętować niepodległość Polski, nie ma żadnego problemu. O tym, że jest to legalnie działająca partia na swojej konferencji prasowej mówił również minister Brudziński - mówi w rozmowie z naTemat Witold Tumanowicz, jeden z liderów stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

Michał Jelonek z ONR mówi nam, że jest zaskoczony zainteresowaniem mediów obecnością Forzy Nuovy na marszu w Warszawie. ONR współpracuje z nią od kilku lat: - Nawiązaliśmy kontakty. Działacze tej partii przyjeżdżają do nas, choćby na Marsz Niepodległości. W lipcu działacze ONR pojechali do nich, do Rimini.

- We Włoszech skrzywdzono Polkę. To zupełnie tak, jakby zrobiono to naszej siostrze – tak komentował wtedy gwałt na polskiej turystce i pobicie jej męża lider Forza Nuova. "Mieszkańcy włoskiej miejscowości Rimini są przerażeni najazdem polskich faszystów" - donosił jednak Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

"To partia legalnie działająca"
- Nie rozumiem tego specjalnego zainteresowania Forza Nuova, że do Warszawy przyjechali faszyści. Kompletnie tego nie pojmuję. Przypomnę, że to jest partia legalnie działająca we Włoszech. W tym kraju zakazane jest działanie partii propagujących ustrój faszystowski. Forza Nuova bierze udział w wyborach, uzyskuje jakieś wyniki. Nie rozumiem zarzutów, że przyjeżdża do nas partia faszystowska - mówi dziś rzecznik ONR.

I mocno podkreśla: - Przedstawianie Forzy Nuovy jako partii faszystowskiej to nieznajomość sceny politycznej w Europie. Wiele razy to podkreślaliśmy. Stoimy w opozycji do wszelkich systemów totalitarnych.

Tak to widzą narodowcy.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...