
Profesor Stanisław Żerko podzielił się na Twitterze wpisem, do którego załączył zrzut ekranu z wiadomością od radnego PiS z powiatu głogowskiego Andrzeja Radomskiego. Samorządowiec skrytykował Żerkę za to, że ten rzekomo "pochwala skandaliczną mowę nienawiści". Zrobił to jednak w dość opaczny sposób.
REKLAMA
Historyk i niemcoznawca profesor Stanisław Żerko włączył się do dyskusji w sprawie krytyki radnego Wojciecha Kałuży, który opuścił Nowoczesną na rzecz PiS. Na samorządowca rzeczywiście spłynęła fala hejtu. Padło wiele określeń, często nieparlamentarnych.
Udział w dyskusji profesora nie spodobał się radnemu PiS z Głogowa Andrzejowi Radomskiemu, który na Twitterze postanowił "pouczyć" naukowca w sprawie mowy nienawiści. Tweet najprawdopodniej rozśmieszył profesora Żerko, bo postanowił podzielić się nim z internautami. Zrzut ekranu z wiadomością podpisał ironicznie: "Radny PiS polemizuje ze mną".
Wpis zniknął szybko z Twittera Radomskiego, ale niesmak pozostał. Wychodzi bowiem na to, że radny nie wie co jest mową nienawiści, a co nie, skoro w wiadomości krytykującej popieranie mowy nienawiści, nazywa profesora "faszystom i ścierwem" (pisownia oryginalna – red.).
Komentujący post Żerko znaleźli jednak inne wytłumaczenie. "Wygląda jak alkotwitter radnego. Co za dno" – napisał dziennikarz Marcin Makowski.
Wpis radnego Radomskiego doczekał się też reakcji wicepremiera Jarosława Gowina. Polityk przeprosił i zadeklarował, że zgłosi wniosek o wyrzucenie radnego z partii Porozumienie, wchodzącej w skład Zjednoczonej Prawicy.
Przypomnijmy, że przez zachowanie Wojciecha Kałuży Koalicja Obywatelska straciła większość w sejmiku śląskim na rzecz PiS. W sobotę na Śląsku odbył się protest wyborców, którzy poczuli się oszukani przez byłego samorządowca Nowoczesnej.
