Na prawicy pojawił się pomysł żeby wprowadzić cywilne nauki przedmałżeńskie dla tych, którzy nie planują ślubu kościelnego.
Na prawicy pojawił się pomysł żeby wprowadzić cywilne nauki przedmałżeńskie dla tych, którzy nie planują ślubu kościelnego. Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta

W tygodniku "Sieci" pojawiła się propozycja, żeby wszyscy narzeczeni przechodzili kursy przedmałżeńskie. Cywilną odmianę kursów kościelnych obóz "dobrej zmiany" na razie chce wprowadzić w ramach eksperymentów.

REKLAMA
W tygodniku "Sieci" braci Karnowskich pojawił się pomysł, obok którego trudno przejść obojętnie. Chodzi o wprowadzenie, na razie pilotażowo, cywilnych kursów przedmałżeńskich. Chodzi o to, żeby przygotować narzeczonych do założenia rodziny nawet wówczas, gdy nie korzystają oni z kursów kościelnych.
Internauci kpią z tego pomysłu i podpowiadają listę prelegentów, którzy mogliby udzielać takich nauk. Pojawiają się nazwiska skompromitowanych polityków Prawa i Sprawiedliwości: posłów Łukasza Zbonikowskiego i Stanisława Pięty, oraz senatora Waldemara Bonkowskiego.

Zbonikowski i Bonkowski dali się poznać z jak najgorszej strony jako mężowie. Nie tylko dowiedziono, że mieli kochanki, ale dodatkowo pojawiały się oskarżenia o to, że bili i poniżali swoje małżonki. Na ich tle romans Stanisława Pięty wygląda niemal niewinnie, tym bardziej, że już się skończył, a żona mu wybaczyła.