PO zjadła Nowoczesną. Partia Lubnauer nie ma dość szabel, by tworzyć klub parlamentarny

Katarzynie Lubnauer partia rozłazi się w szwach. Już ma za mało posłów, by tworzyć osobny klub parlamentarny.
Katarzynie Lubnauer partia rozłazi się w szwach. Już ma za mało posłów, by tworzyć osobny klub parlamentarny. Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Kamila Gasiuk-Pihowicz i sześcioro innych posłów Nowoczesnej zdecydowało się opuścił swój macierzysty klub parlamentarny i przejść do nowego klubu PO - Koalicji Obywatelskiej. To oznacza, że Nowoczesna ma już za mało szabel, by tworzyć własny klub w Sejmie.

Jeszcze dwa lata temu Nowoczesna wydawała się być najsilniejszą partią opozycyjną w Sejmie. Sondaże polityczne dawały jej większe poparcie niż Platformie Obywatelskiej. Potem przyszedł kryzys. Notowania konsekwentnie spadły po seriach wpadek, a w pewnym momencie Ryszard Petru stracił fotel szefa partii.
Środa 5 grudnia przejdzie do historii jako dzień upadku Nowoczesnej. Z partii odeszło 7 osób, w tym Kamila Gasiuk-Pihowicz, pełniaca do teraz funkcję wiceprzewodniczącej partii i szefowej klubu parlamentarnego Nowoczesnej. Oprócz niej klub Nowoczesnej opuścili Marek Sowa, Kornelia Wróblewska, Michał Jaros, Paweł Kobyliński, Elżbieta Stępień i Krzysztof Truskolaski.
Do tej listy trzeba doliczyć jeszcze Piotra Misiło, który opuścił klub Nowoczesnej kilka dni temu. To sprawia, że z grupy 22 posłów tworzących do niedawna klub parlamentarny Nowoczesnej pozostało zaledwie 14 osób. A to za mało, żeby marzyć o utrzymaniu klubu, gdyż do tego potrzeba piętnastu szabel.

– Wiemy, że końca tygodnia kilka osób z klubu Nowoczesna dołączy do nowej, wspólnej inicjatywy – powiedziała dziś na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Nie można wykluczyć, że przewodnicząca Katarzyna Lubnauer, która tak broniła Nowoczesnej przed wchłonięciem przez PO, wkrótce będzie mogła wyprowadzić sztandar i zgasić światło.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...