Dla Marka Chrzanowskiego pobyt w więzieniu to sytuacja ekstremalna.
Dla Marka Chrzanowskiego pobyt w więzieniu to sytuacja ekstremalna. Fot. Anna Lewańska / Agencja Gazeta

Były przewodniczący KNF Marek Chrzanowski pozostanie w areszcie. Przebywa w nim od 27 listopada i ma w nim przebywać łącznie dwa miesiace. Jego adwokat wyraża nadzieję, że na tym się skończy, gdyż jak mówi, dla jego klienta "jest to sytuacja ekstremalna".

REKLAMA
– To dla mojego klienta sytuacja ekstremalna. Liczymy na to, że dwa miesiące będą wystarczające do przeprowadzenia czynności procesowych – powiedział adwokat Chrzanowskiego Radosław Baszuk.
Co przeżywał Chrzanowski na lotnisku w Singapurze
Afera KNF zastała Chrzanowskiego w Singapurze. – Widziałem, jak siedział z boku, w rogu, zmęczony, przytłumiony i jak wsiadał do samolotu zabity psychicznie. Widziałem to, byłem tam – relacjonował polityk Krzysztof Gawkowski, który spotkał Chrzanowskiego na lotnisku w Singapurze.
Dodał, że nie wie, czy podczas jednej z rozmów telefonicznych w Signapurze Chrzanowski podał się do dymisji. – Nie wiem, czy to była ta rozmowa, widziałem, jak siedział w rogu i rozmawiał z wieloma osobami, więc widziałem, że wyglądał na człowieka, który został przybity do muru już tam, jak siedział – tak zapamiętał to Gawkowski.
O co chodzi w aferze KNF
"Gazeta Wyborcza" ujawniła 13 listopada stenogram rozmowy Marka Chrzanowskiego z bankierem Leszkiem Czarneckim. Chrzanowski złożył Czarneckiemu korupcyjną propozycję. Miało być to około 40 mln zł w zamian za przychylność KNF i NBP dla banków miliardera. Pieniądze miały być przeznaczone dla wskazanego przez Chrzanowskiego prawnika, którym okazał się wymieniony z imienia i nazwiska Grzegorz Kowalczyk.
Kilka godzin po publikacji artykułu Chrzanowski złożył dymisję ze stanowiska szefa KNF, a dwa tygodnie później został aresztowany. Nowym prezesem komisji został Jacek Jastrzębski.
źródło: gazeta.pl