Na pogrzebie 15-latek, które zginęły w escape roomie, pojawiły się tłumy mieszkańców Koszalina.
Na pogrzebie 15-latek, które zginęły w escape roomie, pojawiły się tłumy mieszkańców Koszalina. Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

O godzinie jedenastej w czwartek rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe pięciu dziewcząt, które zginęły w pożarze escape roomu w Koszalinie. Nastolatki żegnają tłumy mieszkańców Koszalina. Zgodnie z wolą rodzin 15-latki spoczną obok siebie we wspólnym grobie.

REKLAMA
W mszy świętej w kościele pod wezwaniem świętego Kazimierza z woli rodzin ofiar biorą udział tylko ich najbliżsi oraz przyjaciele. Pozostali, którzy chcieli wziąć udział w nabożeństwie, oglądają mszę świętą na telebimie ustawionym przed świątynią.

Po zakończeniu mszy żałobnej kondukt zgodnie z zapowiedziami ruszy o godzinie czternastej z ulicy Kamieniarskiej na cmentarz komunalny. Dla mieszkańców zostaną podstawione specjalne autobusy. Władze Koszalina zaapelowały w środę, by nie utrudniać rodzinom wejścia na miejsce pochówku. Dla najbliższych zostanie wyznaczony specjalny sektor na cmentarzu.

Przypomnijmy: pięć nastolatek zginęło w wyniku zaczadzenia w escape roomie w Koszalinie. Jak się okazało, w pokoju zagadek, w którym były zamknięte, nie było klamki. W budynku nie było też drogi ewakuacyjnej. 
Dziewczynki zdawały sobie sprawę, że znalazły się w śmiertelnej pułapce. Biły pięściami w ściany, wzywały pomocy. Udało się zawiadomić straż pożarną, lecz było już za późno. Wiktoria zdążyła zadzwonić do taty. Zwróciła się do niego słowami "wybuchł pożar, nie możemy się wydostać, ratuj!".
źródło: gazeta.pl