Lekcje do godziny 19. Tak licea kombinują, aby sprostać pomysłom minister Zalewskiej

Tegoroczna rekrutacja do szkół średnich budzi wiele emocji – we wrześniu do szkół tych pójdzie dwa razy więcej uczniów niż zwykle.
Tegoroczna rekrutacja do szkół średnich budzi wiele emocji – we wrześniu do szkół tych pójdzie dwa razy więcej uczniów niż zwykle. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Resort edukacji jak mantrę powtarza to, że dla wszystkich absolwentów zarówno liceów, jak i szkół podstawowych wystarczy miejsc w liceach, technikach i szkołach zawodowych. Jak te szkoły będą musiały zorganizować pracę w kolejnym roku szkolnym, to ustalane jest właśnie teraz. W samorządach i w kuratoriach ta zima jest wyjątkowo gorąca.


Szkoła nie jest z gumy
W Białymstoku dyrektorzy liceów podliczyli – ile mają klas, ile w klasach ławek, ilu nauczycieli. Tę wiedzę przekazali Urzędowi Miasta. A urząd wydał komunikat w tonie dość alarmującym. Władze Białegostoku przyznały – aby zapewnić dalszą naukę wszystkim tegorocznym absolwentom podstawówek i gimnazjów, brakuje miejsc w szkołach, nauczycielskiej kadry oraz czasu.


Choć z tym ostatnim jakoś da się poradzić. Po prostu – trzeba będzie wydłużyć godziny nauki. Znacznie wydłużyć.
Nabór do szkół ponadpodstawowych

"Spotkania z dyrektorami podległych jednostek doprowadziły do następujących wniosków: będzie potrzeba więcej miejsca, czasu i kadry. W niektórych szkołach pojawiają się koszty związane z dostosowaniem pomieszczeń, które do tej pory były wykorzystywane na cele inne niż dydaktyczne. Zgodnie z informacją przekazaną przez dyrektorów, w szkołach mogą zostać wydłużone godziny nauki – do godz. 19.00 w liceach, do godz. 20.00 w szkołach zawodowych. Nie przewiduje się prowadzenia zajęć w soboty".

Urząd Miasta Białegostoku
. "Miasto dokłada wszelkich starań, aby szkoły jak najlepiej poradziły sobie z tym problemem. Samorząd liczy jednak na to, że pomysłodawcy zmian podzielą tę wielką odpowiedzialność" – czytamy w komunikacie lokalnych władz.

Jak zmieścić dwa razy więcej uczniów?
W mieście jest 15 liceów, 11 techników i 8 szkół branżowych I stopnia. Do tej pory co roku przyjmowały one ponad 4 tys. uczniów. Tym razem będą musiały pomieścić niemal 9 tys. pierwszoklasistów. Dla ilu szkół będzie to oznaczało wydłużenie godzin lekcyjnych do wieczora? O tym białostocki magistrat na razie nie informuje.


– Na tym etapie jest jeszcze za wcześnie, aby mówić, w ilu szkołach konieczne będzie takie wydłużenie lekcji. Na konkrety musimy poczekać, bo do końca stycznia mamy otrzymać z kuratorium harmonogram rekrutacji – wyjaśnia Kamila Bogacewicz z Urzędu Miasta Białegostoku.
W Warszawie poszukiwanie miejsc
Uczniom i rodzicom na konkrety pozostaje jeszcze trochę poczekać także i w innych miastach. W Warszawie trwa wielkie liczenie. Wstępnie oszacowano, że brakuje miejsc dla ok. 15 tys. uczniów. Ale dyrektor Biura Edukacji m. st. Warszawy w rozmowie z naTemat uspokaja, że to jeszcze nie jest ostateczna liczba i finalnie powinno to wypaść lepiej.
Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach