David Siegel upadł podczas sobotniego konkursu skoków w Zakopanem. Niemcy twierdzą, że wina spada na organizatorów, którzy nie obniżyli belki.
David Siegel upadł podczas sobotniego konkursu skoków w Zakopanem. Niemcy twierdzą, że wina spada na organizatorów, którzy nie obniżyli belki. Fot. Screen / TVP

Sobotni konkurs skoków drużynowych w Zakopanem niemieccy zawodnicy wygrali dosłownie o włos, ale zwycięstwo przyćmił upadek Davida Siegela. Niemiecki dziennik "Der Spiegel" obwinia organizatorów konkursu o kontuzję Siegela.

REKLAMA
Sobotni konkurs obfitował w dramatyczne zwroty akcji. Dzięki temu, że zdyskwalifikowano jednego ze skoczków norweskich, Polakom udało się wskoczyć na trzecie miejsce podium. Z kolei upadek Davida Siegela o mały włos nie odebrał zwycięstwa reprezentacji Niemiec. Austriacy zajęli ostatecznie drugie miejsce ze stratą zaledwie jednej dziesiątej punktu do Niemców.
Siegel długo zwijał się z bólu, widać było, że nie będzie w stanie sam opuścić dojazdu, który ostatecznie opuścił na noszach, po czym trafił do szpitala. Prawdopodobnie nie wróci do skakania w tym sezonie.
Niemieckie media argumentują, że organizatorzy nie powinni dopuścić do takiej sytuacji. Ich zdaniem sędziowie konkursu powinni obniżyć belkę startową. To właśnie wysoka belka sprawiła, że wielu zawodników skakało na granicy rekordu skoczni, daleko poza linią bezpieczeństwa.
źródło: spiegel online