
Wezwanie przedsądowe skierowane do PO przez prezesa PiS dotyczyło reakcji partii opozycyjnej na tzw. Taśmy Kaczyńskiego. Na grafikach, które rozpowszechniała Platforma, były podpisy sugerujące, że Kaczyński ukrywa majątek i mógł popełnić przestępstwo. To jednak nie wszystko. W wezwaniu znalazł się również cytat z posła Cezarego Tomczyka.
REKLAMA
Jarosław Kaczyński chce pozwać Cezarego Tomczyka za następujące słowa. "Chcieliśmy z całą mocą powiedzieć, że tej sprawy nie zostawimy. Do tej sprawy będziemy codziennie wracać, aż do pełnego jej rozliczenia. Jutro spotkamy się z państwem ws. wniosku do prokuratury, będziemy też czekać na wyjaśnienie J. Kaczyńskiego" – powiedział parlametarzysta Platformy.
Jednak poseł PO nie zamierza się z nich wycofywać, o czym poinformował na Twitterze. "Jarosław Kaczyński chce mnie pozwać za te słowa... Panie i Panowie z PiS. Jak na 'kapiszona' to się bardzo boicie. Jak na PiS macie bardzo słabe argumenty. Jedyny mój komentarz jest taki - Podtrzymuję to co mówiłem. Chcemy 'Państwa Prawa' a nie państwa Prawa i Sprawiedliwości!" – napisał Tomczyk.
"Prezes Kaczyński ukrywa majątek? Taśmy dowodzą, że zarządza milionami", "Dwie wieże Kaczyńskiego miały kosztować 1,3 miliarda zł", "Kaczyński ukrywa majątek, uczestniczy w spotkaniach jako reprezentant Srebrnej" czy "Kaczyński mógł popełnić przestępstwo powoływania się na wpływy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" – głosiły napisy na grafikach, które udostępniła PO.
Kaczyński domaga się przeprosin o treści: "Przepraszamy pana Jarosława Kaczyńskiego za to, że w styczniu 2019 r. Platforma Obywatelska RP w swych materiałach propagandowych, bezprawnie twierdziła, że Jarosław Kaczyński mógł popełnić przestępstwo płatnej protekcji oraz ukrywa majątek. Oświadczamy, że brak było podstaw do sformułowania takich twierdzeń i sugestii. Ubolewamy, że w wyniku tych nielegalnych działań naruszono dobre imię pana Jarosława Kaczyńskiego".
Co jest na taśmach Kaczyńskiego?
"Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy rozmów ze spotkania, w którym udział brali Jarosław Kaczyński, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, zięć Jana Marii Tomaszewskiego – kuzyna prezesa PiS; tłumaczka Karolina Tomaszewska – prywatnie żona Birgfellnera – i Grzegorz Tomaszewski, brat cioteczny Kaczyńskiego.
Co jest na taśmach Kaczyńskiego?
"Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy rozmów ze spotkania, w którym udział brali Jarosław Kaczyński, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, zięć Jana Marii Tomaszewskiego – kuzyna prezesa PiS; tłumaczka Karolina Tomaszewska – prywatnie żona Birgfellnera – i Grzegorz Tomaszewski, brat cioteczny Kaczyńskiego.
Rozmowy dotyczyły budowy dwóch bliźniaczych wieżowców, tzw. K-Towers. Birgfellner domagał się zapłaty za wykonaną pracę.
W czwartek "Gazeta Wyborcza" opublikowała drugą część taśm. Z nagrań wynika, że w związku z budową wież na terenach należących do spółki, prezes obawiał się sugestii, że to on jest odpowiedzialny za powstanie wieżowca, więc musi być "niezwykle bogatym człowiekiem".
