Beata Gosiewska w ostrych słowach skomentowała kandydaturę Dominika Tarczyńskiego.
Beata Gosiewska w ostrych słowach skomentowała kandydaturę Dominika Tarczyńskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Poseł Dominik Tarczyński, jeśli potwierdzą się te informacje, ma startować do Europarlamentu z czwartego miejsca z listy małopolsko-świętokrzyskiej. Te doniesienia bardzo poruszyły Beatę Gosiewską, która w ostrych słowach skomentowała kandydaturę Tarczyńskiego.

REKLAMA
Właściwie można się było tego spodziewać, że wraz z publikacją kolejnych nazwisk polityków związanych z PiS mających chęć wyjechać do Brukseli będzie rosła grupa niezadowolonych. Beata Gosiewska nie może się pogodzić z tym, ze jej nazwisko nie znalazło się jak dotąd na żadnej liście. Tym bardziej, że zamiast niej ma startować kontrowersyjny polityk.
Dominik Tarczyński według medialnych doniesień miał dostać "czwórkę" na liście okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. – Jest mi przykro, bo z tych doniesień wynika, że miałby mnie zastąpić polityczny globtroter, kolega Romana Giertycha, człowiek, który jeszcze w 2014 roku balował z Małgorzatą Tusk – mówiła w wywiadzie dla "Super Expressu" Gosiewska.
O tym, że Gosiewska może stracić funkcję w Europarlamencie, pisaliśmy w naTemat już w zeszłym roku. Posłowie PiS anonimowo podkreślali, że wdowa po Przemysławie Gosiewskim nic nie robi w PE. "Zachowuje się wręcz tak, jakby jej w delegacji nie było. Do zdjęcia czasem gdzieś stanie. I koniec aktywności" – tłumaczyli w rozmowie z "Faktem".
Dominik Tarczyński znany jest ze swoich "niekonwencjonalnych" wypowiedzi i poglądów. Utrzymuje, że jest potomkiem żołnierza wyklętego, często w niewybrednych słowach komentuje to, co robi opozycja. Swego czasu został nawet za to ostro zrugany przez Jarosława Kaczyńskiego podczas posiedzenia w Sejmie.
źródło: se.pl