
Joachim Brudziński spełnił obietnicę, jaką złożył po ujawnieniu informacji o tym, że kierowca jego limuzyny znacznie przekroczył dozwoloną prędkość i został zatrzymany przez policję. Szef MSWiA przelał 500 zł na rzecz fundacji pomagającej ofiarom wypadków drogowych. Dla kierowcy sprawa zakończyła się pouczeniem.
REKLAMA
"Zamykając temat dzisiejszej wpadki z przekroczeniem prędkości przez mojego kierowcę, chciałbym poinformować, że jutro wpłacę 500 zł na rzecz Fundacji Nadzieja" – pisał jeszcze w poniedziałek na Twitterze Joachim Brudziński.
Teraz wiadomo, że minister nie rzucił słów na wiatr. "Zgodnie z moją wczorajszą deklaracją przelałem dziś 500zł jako darowiznę na rzecz fundacjanadzieja.com która pomaga ofiarom wypadków drogowych" – poinformował we wtorek szef MSWiA. Brudziński w swoim wpisie wymownie odpowiedział też wszystkim tym, którzy krytykują go za ujawnienie informacji o przekroczeniu prędkości.
"Jednocześnie przepraszam wszystkich zawiedzionych faktem, że sam powiadomiłem o tym zdarzeniu a nie zamiatałem sprawy pod dywan" – dodał polityk.
Przypomnijmy, że policjanci w nieoznakowanym radiowozie zatrzymali samochód, którym podróżował polityk. Kierowca Brudzińskiego przekroczył dozwoloną prędkość o 48 km/h. Funkcjonariusz SOP uniknął jednak punktów karnych i mandatu, skończyło się na pouczeniu.
Warto odnotować, że Joachim Brudziński obok wpłaty 500 zł na fundację obiecał też poprawę. "Obiecuję również, że z większą uwagę będę zwracał na to z jaką prędkością poruszają się moi kierowcy w trakcie jazdy" – zapewnił minister.
