Jacek Karnowski ma być jednym z kandydatów do zarządu TVP. Zabiega o to prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.
Jacek Karnowski ma być jednym z kandydatów do zarządu TVP. Zabiega o to prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

W PiS trwa burza mózgów, kim obsadzić Telewizję Polską. Jednym z pomysłów ma być wejście do zarządu Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego tygodnika "Sieci". To magazyn bardzo bliski obozowi władzy. Karnowski bronił PiS w chwilach największych kłopotów. Jednak orędowniczką tego pomysłu ma być ktoś inny niż osoba ze ścisłego kierownictwa partii – podaje "Gazeta Wyborcza".

REKLAMA
Podobno Karnowskiego forsuje do zarządu TVP prezes Trybunału Konstytucyjnego. Julia Przyłębska miała namawiać na to samego Jarosława Kaczyńskiego. Skąd domniemane poparcie Przyłębskiej? Została Człowiekiem Wolności tygodnika "Sieci" i stale pojawia się na łamach tygodnika.
Choć ta sama "GW" zastrzega, że w PiS wobec kandydatury Karnowskiego panuje sceptycyzm. – Ma marne szanse – twierdzi rozmówca "Wyborczej" z Prawa i Sprawiedliwości.
– Karnowski jest związany z senatorem Grzegorzem Biereckim, twórcą SKOK-ów, a prezes Kaczyński nie dopuści, by senator się jeszcze wzmocnił – dodaje informator gazety.
W tym samym artykule "GW" podaje też, że Andrzej Duda przegrywa walkę o kształt TVP z prezesem PiS. Jeszcze w poprzednim tygodniu sytuacja w zarządzie publicznego nadawcy miała dawać przewagę prezydentowi. W trzyosobowym zarządzie zasiadali bowiem Jacek Kurski, Marzena Paczuska oraz Piotr Pałka, były doradca Andrzeja Dudy ds. wizerunku, a wcześniej dyrektor w TVP.
Jednak 21 marca rada nadzorcza TVP zawiesiła Pałkę, a w tym tygodniu ma go odwołać. W tej sytuacji Jacek Kurski w imieniu Kaczyńskiego ma kontrolować "Wiadomości" i resztę programów informacyjnych i publicystycznych. Przyjście Karnowskiego byłoby przypieczętowaniem tej tendencji.
Wywiad z Kaczyńskim w "Sieciach"
Jeśli ktoś zastanawia się, jakie dziennikarstwo uprawia Karnowski, wystarczy przypomnieć próbkę jego możliwości, czyli sławetny wywiad z prezesem PiS w "Sieciach" już po opublikowaniu przez "Wyborczą" "Taśm Kaczyńskiego". Powiedzieć, że pytania dla prezesa PiS były łatwe, to nic nie powiedzieć.
– Ostatnio opozycja rzuciła czymś, co – jak sądziła – było szczególnie dużym kamieniem. Zapowiadano najważniejszy dzień w dziejach PiS, mówiono o bombie. Taśmy opublikowane przez "Gazetę Wyborczą" okazały się jednak politycznym kapiszonem. Jaki jest pana komentarz do tej sprawy? – zapytał naczelny "Sieci" Jarosława Kaczyńskiego. Inne pytania były w podobnym tonie.
źródło: "Gazeta Wyborcza"