Śpiewająca wojowniczka czy siostra-celebrytka? Oto prawdziwa Monika "Esmeralda" Godlewska

Celebrytka Monika Godlewska lubi szokować. Jej ostatni pomysł to walka w kobiecym MMA.
Celebrytka Monika Godlewska lubi szokować. Jej ostatni pomysł to walka w kobiecym MMA. Zrzut ekranu z Instagram.com / @esmeralda_godlewska
Monika, czy też jak kto woli Esmeralda Godlewska, stała się sławna wraz ze swoją siostrą Małgorzatą głównie przez kontrowersje, jakie niesie ich twórczość i zachowanie. Celebrytka śpiewa, pozuje do zdjęć jako fotomodelka, a od niedawna próbuje swoich sił w kobiecym MMA. Czego więcej można dowiedzieć się z jej życiorysu?


Siostry Godlewskie wdarły się kontrowersją i przebojem na czerwone dywany. Rozpoznawalność przyniosły im głównie filmiki, które nagrywały i publikowały na YouTube. Ich produkcje były najróżniejsze, ale każda miała wspólny mianownik – miały szokować słabą jakością i erotyzmem. Stąd może pomysł na wykonanie kolędy "Cicha noc" z Godlewskimi przebranymi w kusą, czerwoną bieliznę i ocierające się o świętego Mikołaja.
Ostatnio świat plotkarskich portali zatrząsł się jednak w posadach po wiadomości o rozpadzie duetu sióstr Godlewskich, do którego miało dojść po kłótni na pokładzie samolotu. Odtąd Monika i Małgorzata rozpoczęły swoje celebryckie, solowe kariery. Stąd też większe zainteresowanie Esmeraldą, która postanowiła dodatkowo, żeby podgrzać emocje, spróbować swoich sił w MMA. Co więcej możemy wyczytać w jej życiorysie?


Monika Godlewska urodziła się w Malborku w wielodzietnej rodzinie. 27-latka ma cztery siostry i trzech braci. Oprócz swoich celebryckich występów Monika jest fotomodelką oraz co jakiś czas pojawia się w produkcjach telewizyjnych stacji muzycznych m.in. "Ex na plaży" MTV Polska. Gwiazdka od 2006 roku studiuje psychologię sądowo-penitencjarną na Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie i utrzymuje się głównie z pracy w klinice medycyny estetycznej prowadzonej przez swoją siostrę Magdalenę. Monika jest rozwódką i samotną matką syna Milana.

Wypadek
Głośnym echem obiła się kolizja, do której w lipcu ubiegłego roku doprowadziła Esmeralda. Doszło do niej na ulicy Ząbkowskiej na warszawskiej Pradze. Celebrytka nie bacząc na to, że ulica została zamknięta dla ruchu, wjechała na nią swoim audi.


Na ulicy odbywała się wówczas weekendowa impreza "Otwarta Ząbkowska". Chodniki i jezdnia były wypełnione ludźmi. Kierująca autem mimo to jechała dalej. W pewnym momencie zorientowała się, że ulica jest zamknięta, ratując się przed uderzeniem w metalowe barierki, wykonała gwałtowny skręt i zderzyła się samochodem z wjeżdżającą na skrzyżowanie toyotą.

Audi uderzyło dokładnie w bok toyoty od strony pasażera. Monika trafiła do szpitala. Miała 1,5 promila alkoholu we krwi. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ uznał ją za winną i skazał na karę roku i sześciu miesięcy prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Orzekł także pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Monika musiała także zapłacić 7 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej i ponad 3 tys. zł kosztów sądowych.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!
0 0Ostatni przystanek twojego pupila: witamy w krematorium dla zwierząt
0 0Syndrom końca wakacji daje wam w kość? Oto 5 taktyk na przetrwanie
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"