
Na to poważne pytanie znalazła się równie poważna odpowiedź, którą znajdziecie poniżej. To nie jedyne kuriozalne badanie, z jakim przyszło nam się zetknąć. Okazało się, że są badacze sprawdzający, czy kaczki lubią wodę oraz co było pierwsze – jajko czy kura.
REKLAMA
Nic nie ma współcześnie takiego autorytetu jak nauka. Jeśli coś opatrzymy klauzulą "badanie", "profesor", "ekspert", od razu nabiera powagi, zasadności no i oczywiście siły przebicia. Z tego stanu zakpić chciała sobie grupa fizyców. Z reguły badając rzeczy niezwykle ważkie tym razem postanowili zbadać zagadnienie "przełomowe", temat "kluczowy" – "Wpływ masła orzechowego na obroty Ziemi".
Pod tą kuriozalną dyskusją podpisało się aż 200 doktorów fizyki z całego świata. Temat stał się z czasem zarejestrowanym, rzetelnym badaniem, tak jak prawdziwi i rzetelni byli fizycy, którzy z tą kwestią się zmierzyli. Nie jest to wprawdzie fizyka praktyczna (w ramach postawionego problemu nie przeprowadzono żadnego przełomowego badania), ale problem rozstrzygnięto w dyskusji (jak na prawdziwych fizyków teoretycznych z krwi i kości przystało).
I tak wniosek mógł okazać się tylko jeden. Cała publikacja zawarła się w jednym zdaniu. Wszyscy zgodnie zatwierdzili to przełomowe odkrycie, a raczej dywagację:
Jak dotychczas możemy jednoznacznie stwierdzić, masło orzechowe nie ma żadnego wpływu na obroty ziemi.
Krótko. Zwięźle. Jednoznacznie. Publikacja wydana została przez Kroniki Nieprawdopodobnych Prac Badawczo-Rozwojowych. Publikację można w tej chwili kupić. Koszt w Europie – jedyne 38 euro. Cóż, wiedza kosztuje.
Co oczywiste, nie jest to jedyne "przełomowe" badanie tego typu. Nie zawsze jednak sami naukowcy zdają sobie sprawę ze stopnia kuriozalności prowadzonych badań.
Kaczki pod prysznicem
Wielką kontrowersję wzbudziło niedawno badanie nawyków kaczek prowadzone na Uniwersytecie Oxford w Wielkiej Brytanii. Sam proces badawczy kosztował, bagatela, 300 tysięcy funtów. Naukowcy dowiedli, że kaczki lubią wodę. Zaskakujące, ale i kosztowne odkrycie.
Wielką kontrowersję wzbudziło niedawno badanie nawyków kaczek prowadzone na Uniwersytecie Oxford w Wielkiej Brytanii. Sam proces badawczy kosztował, bagatela, 300 tysięcy funtów. Naukowcy dowiedli, że kaczki lubią wodę. Zaskakujące, ale i kosztowne odkrycie.
Czytaj też wpis naszego blogera: Jak dotychczas możemy jednoznacznie stwierdzić, masło orzechowe nie ma żadnego wpływu na obroty ziemi.
Dwóch naukowców z uniwersytetu rozpatrywało kwestię upodobań pogodowych tych ptaków. Grupie kaczek domowych udostępnili staw, strumień oraz zraszacz. Badanie wykazało, że kaczki lwią cześć czasu spędzały pod prysznicem, najczęściej po prostu tam stojąc. Może na kimś odkrycie robi wrażenie. Zachwycone nie było jednak brytyjskie Stowarzyszenie Podatników. Ci uznali wydatek za "niedorzeczne marnotrawienie pieniędzy". Dosłownie. Przedstawicielka stowarzyszenia stwierdziła, że wystarczy zdrowy rozsądek by stwierdzić, że "kaczka lubi wodę".
Naukowcy swoich badań bronili jednak zaciekle. Na krytykę odpowiedzieli jednoznacznie: "Wcale nie było pewne jak zachowają się zwierzęta. Zdrowy rozsądek nakazywał przypuszczać, że kaczki wybiorą staw. Wybrały jednak prysznic, co wskazuje, że zwierzętom nie zależy na pływaniu". Naukowcy nie stracili zapału. Mimo krytyki zabiegali o kolejny grant na kontynuację badania.
Jajko czy kura?
Kontrowersyjne badanie nie zawsze jednak mierzą się z błahymi pytaniami. Alice Shirrell Kaswell postanowiła swego czasu odpowiedzieć na wątpliwość: co było pierwsze – kura czy jajko. Autorka już we wstępie publikacji zaznacza, że pytanie to "ma reputację trudnego, a nawet niemożliwego do rozstrzygnięcia". Filozofowie ten problem nazywają zagadką, na która nie ma odpowiedzi.
Kontrowersyjne badanie nie zawsze jednak mierzą się z błahymi pytaniami. Alice Shirrell Kaswell postanowiła swego czasu odpowiedzieć na wątpliwość: co było pierwsze – kura czy jajko. Autorka już we wstępie publikacji zaznacza, że pytanie to "ma reputację trudnego, a nawet niemożliwego do rozstrzygnięcia". Filozofowie ten problem nazywają zagadką, na która nie ma odpowiedzi.
Zobacz też: W podróży jesteśmy aspołecznymi draniami. Naukowcy zbadali, jak pozbywamy się niechcianych współpasażerów
Kaswell postanowiła wątpliwość rozwiać raz na zawsze. Jak problem został rozwiązany? Kobieta nadała kurę i jajko w dwóch oddzielnych paczkach z Cambridge w stanie Massachusetts i oczekiwała przybycia paczek w Nowym Jorku.
Wynik był jednoznaczny – pierwsza była kura. Na miejscu była trzy dni po nadaniu paczki. Pracownicy na Poczcie Głównej w Farley stwierdzili, że to pierwszy przypadek w ich historii, kiedy na placówkę dotarł żywy kurczak. Jajko dotarło tego samego dnia, 11 godzin później.
Jak zauważa we wnioskach autorka – "zostało empirycznie dowiedzione, że kurczak jest pierwszy, a jajko drugie. Mam nadzieję, że to badanie rozwieje raz na zawsze wszelkie wątpliwości".
Cóż, jak powiedział kiedyś Cave Johnson całe życie związany z publikacjami Portal firmy Valve – "Nauka nie stawia pytań "dlaczego", ale pyta się – dlaczego nie".