
Rozwiązanie problemu podwyżek dla nauczycieli powinno być jedną z najbardziej palących kwestii w polityce prowadzonej przez PiS. Tymczasem na sobotniej konwencji partii rządzącej w Gdańsku żaden z liderów "dobrej zmiany" nie odniósł się do kryzysu w szkołach.
REKLAMA
Jak donosiliśmy w naTemat.pl, do pracowników szkół trafił właśnie przekaz Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy, że w budżecie nie ma pieniędzy na podwyżki, więc strajk planowany na 8 kwietnia "nie ma sensu". Luka finansowa nie przeszkodziła jednak Ministerstwu Edukacji Narodowej w wypłaceniu nagród swoim pracownikom.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki w sobotę mieli okazję do zabrania głosu w sprawie sytuacji w szkołach, ale z niej nie korzystali. Najważniejsi ludzie w państwie nie zająknęli się o tym ani słowem. Ich wymowne milczenie to chyba najlepszy dowód na to, jak partia rządząca traktuje tę grupę zawodową.
Politykę PiS wobec nauczycieli ostro krytykował za to Grzegorz Schetyna. W czasie sobotniej konwencji Koalicji Europejskiej, która odbyła się we Wrocławiu, lider opozycji zapowiedział, że w nadchodzącym tygodniu posłowie jego formacji złożą wniosek o wotum nieufności wobec Anny Zalewskiej.
