
Opozycyjna Republikańska Partia Ludowa twierdzi, że wygrała walkę o fotel burmistrza w trzech największych miastach Turcji – Stambule, Ankarze i Izmirze. Na konferencji prasowej po zamknięciu lokali wyborczych, Recep Tayyip Erdogan przyznał, że jego partia straciła kilka miast.
REKLAMA
Najbardziej zacięta walka dotyczy fotela burmistrza Stambułu. Po przeliczeniu prawie 99 procent głosów w wyborach samorządowych, różnice między opozycją, a partią Erdogana są minimalne - zależnie od źródeł informacji, od kilkuset do kilku tysięcy głosów, co przy 15 milionach mieszkańców Stambułu daje obraz niezwykle wyrównanej walki.
W Izmirze sytuacja jest już jasna – walkę wygrał kandydat opozycji. Do ostatniej chwili toczyła się zaś walka o stolicę kraju, Ankarę. Dotychczasowe wyniki pokazują, że tam także wygrała opozycja. Warto dodać, że stało się to po 25 latach rządów partii Erdogana i jej poprzedniczek w tym mieście.
Niedzielne głosowanie było pierwszym po wprowadzeniu w Turcji systemu prezydenckiego. Jak mówią eksperci, było ono testem popularności dla Recepa Tayyipa Erdogana i jego polityki.
źródło: gazeta.pl
