
Miejsce pobytu Marka Falenty nadal jest nieznane, a polska policja jak na razie nie daje sobie rady z jego poszukiwaniami. Do akcji poszukiwawczej wkroczył więc... Krzysztof Rutkowski. Były detektyw wyznaczył nagrodę za pomoc w schwytaniu kontrowersyjnego biznesmena.
REKLAMA
Gdzie policja nie może, tam Krzysztof Rutkowski sam się wyśle... W rozmowie z "Super Expressem" znany z wielu poszukiwań (tych udanych i nie) były detektyw przyznaje, że jego zespół już jest w akcji.
– Dostaliśmy informację, że Marek Falenta ukrywa się za granicą. W dniu dzisiejszym rozpoczęliśmy poszukiwania. Ekipa ode mnie pojechała na kołach do miejsca gdzie może przebywać poszukiwany, ja dolatuję samolotem – powiedział tabloidowi Rutkowski.
– W wypadku gdy będziemy mieli jakieś informacje natychmiast poinformujemy o tym właściwą jednostkę policji w państwie gdzie prowadzimy działania. Na razie nie mogę zdradzać informacji gdzie będą prowadzone te czynności – dodał.
Przypomnijmy, od początku lutego trwają poszukiwania skazanego na 2,5 roku więzienia za zlecenie nielegalnego podsłuchiwania polityków rządu PO-PSL Marka Falenty. Jak na razie policja nie znalazła tropu przedsiębiorcy, który uciekł przed rozpoczęciem odsiadywania kary. Za pomoc w schwytaniu poszukiwanego biuro Rutkowskiego wyznaczyło nagrodę 50 tys. zł.
źródło: SE.pl
