
Donald Tusk może nie wymienił Grzegorza Schetyny na pierwszym miejscu w swoim przemówieniu, ale obaj politycy nadal ściśle współpracują. Tak przynajmniej można wnioskować ze zdjęcia, które lider Platformy Obywatelskiej zamieścił w sieci.
REKLAMA
Donald Tusk chwilę po godz. 14:00 rozpoczął swój wykład "Nadzieja i odpowiedzialność. O konstytucji, Europie i wolnych wyborach". Szef RE został powitany przez zgromadzonych owacjami na stojąco.
Mogłoby się wydawać, że Tusk rozpocznie od powitania lidera Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny, ale polityk postanowił ułożyć kolejność po swojemu. Wymienił m.in. Ewę Kopacz i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Później wspomniał również o Schetynie, ale w żaden sposób nie wyróżnił obecnego lidera PO.
Takie zachowanie szefa RE można było odczytać jako umniejszenie roli szefa opozycyjnej partii, ale czy na pewno? Po wykładzie Tuska Schetyna opublikował na Twitterze zdjęcie, które wskazuje, że obaj politycy raczej nadają na tych samych falach.
"Donaldzie, dziękuję za ważny wykład - i za nasze ważne rozmowy!" – napisał Schetyna. Na wspomnianej fotografii widzimy lidera PO w towarzystwie byłego premiera.
Tusk tak jak obiecał, po zakończonym wykładzie spotkał się z Polakami zgromadzonymi przed Auditorium Maximum. Słowa, które do nich skierował, były kwintesencją całego wykładu i niosły za sobą jeszcze mocniejszy przekaz.
