
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" przekonuje, że Donald Tusk prowadzi "delikatną misję" przygotowania kandydatur na czołowe stanowiska europejskie. Zdaniem niemieckiego publicysty, Tusk traktuje jako priorytet traktuje już jednak polską politykę.
Michael Stabenow w "FAZ" pisze, że Donald Tusk planuje swój powrót na scenę polityczną w Warszawie i świadomie podsyca ambicje kandydowania w wyborach prezydenckich, które w Polsce odbędą się w maju 2020 r. Stabenow powołuje się na słowa Tuska o tym, że nie zamierza w przyszłości "siedzieć tylko przed telewizorem i kopać piłkę z wnukami".
Jak podaje dziennik z Frankfurtu, Polak wcześniej musi jeszcze wykonać "delikatną misję" i przygotować "pakiet kandydatów" na najważniejsze urzędy UE. Chodzi o nowych szefów Rady Europejskiej, Komisji Europejskiej, unijnej dyplomacji oraz Europejskiego Banku Centralnego.
Dlaczego akurat Tusk miałby przygotować pakiet kandydatów? Gdyż – zdaniem "FAZ" – był pierwszym politykiem z Europy Środkowej i Wschodniej, który otrzymał najwyższy unijny urząd i zna system koordynujący wyszukiwanie kandydatów.
Jak powróci Tusk? O powrocie Tuska w nieco innej roli spekulowano także przy okazji przygotowań do obchodów 30-rocznicy częściowo wolnych wyborów w 1989 r. Miałby rzekomo stać za tzw. Ruchem 4 czerwca.
Doniesienia przybrały na sile po zdecydowanej porażce Koalicji Europejskiej dowodzonej przez Grzegorza Schetynę w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Do tej pory przedstawiciele PO dementowali doniesienia, jakoby Tusk miał tworzyć ruch polityczny.
źródło: "Deutsche Welle"
