Politycy PiS byli zadowoleni z wyniku wyborów i nie mogli w niego uwierzyć.
Politycy PiS byli zadowoleni z wyniku wyborów i nie mogli w niego uwierzyć. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kiedy na ekranach telewizorów pokazano pierwsze sondażowe wyniki wyborów, w sztabie PiS zapanowała radość i... ogromne zdziwienie. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego nieoficjalnie zdradzają "Gazecie Wyborczej" jakie były ich reakcje. Większość z nich nie mogła uwierzyć, że PiS aż tak bardzo wygrało te wybory. Jeszcze większe niedowierzanie przyniosły ostateczne wyniki.

REKLAMA
– W ostatnich dniach kampanii modliłem się o jeden mandat przewagi, o dwa punkty procentowe, dlatego tak duże zwycięstwo mnie zaskoczyło – mówi "Gazecie Wyborczej" jeden z polityków PiS.
On, podobnie jak inni parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, nie mógł uwierzyć w tak dużą przewagę jego partii nad Koalicją Europejską oraz w taką frekwencję (ponad 45 proc.). Od razu jednak politycy partii Jarosława Kaczyńskiego przystąpili do analizy kampanii, żeby ustalić, co dało im zwycięstwo, a co sprawiło, że Koalicja przegrała.
– Na pewno pomogła nam powódź i zachowanie liderów Koalicji Europejskiej. Jednego dnia szef PO Grzegorz Schetyna mówił, że robimy kabaret na wałach, a drugiego sam pojechał i kręcił tam reklamówki wyborcze – wylicza polityk PiS. Inny dodaje, że chodzi o atak na Kościół. Podobnego zdania jest jeden z ministrów w rządzie.
– Obrona tradycyjnych wartości zmobilizowała elektorat jak nigdy dotąd. Koalicja Europejska myślała, że tematami światopoglądowymi nas rozjedzie, a zmobilizowała naszych wyborców – stwierdził.
W ostatecznym rozrachunku Koalicja Europejska zdobyła 22 mandaty, a Prawo i Sprawiedliwość aż 27. To pierwsza wygrana PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego i najlepszy wynik wyborczy tej partii.
źródło: "Gazeta Wyborcza"