Bartłomiej M. (z lewej) pozostanie w areszcie. Sąd odrzucił zażalenie.
Bartłomiej M. (z lewej) pozostanie w areszcie. Sąd odrzucił zażalenie. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Bartłomiej M. pozostanie w areszcie – ustaliła Interia. Chodzi o sprawę nieprawidłowości w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

REKLAMA
Bartłomiej M. przebywa w areszcie od 30 stycznia. Jak podaje Interia, na piątkowym posiedzeniu Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrywał zażalenia byłych pracowników tej spółki - oprócz wspomnianego M., także Roberta K., Roberta Sz. oraz Radosława O.
W przypadku Bartłomieja M. i Radosława O. zażalenia nie zostały uznane. Sąd stwierdził, że zachodzą przesłanki do utrzymania tymczasowego aresztowania.
M. w styczniu usłyszał zarzut "powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł”.
Bartłomiej M. stał się ikonicznym wręcz przykładem nepotyzmu. Protegowany Antoniego Macierewicza, były pracownik z apteki w Legionowie, zrobił błyskawiczną karierę. Jako rzecznik MON wizytował jednostki wojskowe i przyjmował oficjalne raporty składane przez wyższych oficerów. A to tylko część z jego działalności u boku byłego ministra obrony.
źródło: Interia.pl