Fot. Daniel Staniszewski / Agencja Gazeta

Cała Polska żyje sprawą Amber Gold. Spółka Marcina P. to jednak mały wycinek tego, jak bliska jest relacja Polaków z niepewnymi instytucjami finansowymi. Jak donosi dzisiejsza "Rzeczpospolita", najniebezpieczniejszy jest kompletny brak odpowiedniej nad nimi kontroli.

REKLAMA
Może i Amber Gold jest godny uwagi, ze względu na skalę oszustw i bezczelność, jakich dopuścił się założyciel firmy. Problem Amber Gold to jednak wierzchołek góry lodowej. Parabanki – instytucje pozbawione odpowiedniej kontroli i regulacji ich działań, są problemem, który dotknął już wielu Polaków.
"Parabanki może i nie zaprzepaszczają życiowych oszczędności jak Amber Gold, ale zawrotnymi opłatami i oprocentowanie uniemożliwiają klientom zaoszczędzenie czegokolwiek przez lata" czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
A są to kwoty niebagatelne. Tylko w pierwszym półroczu 2012 firmy nieobjęte nadzorem finansowym, czyli parabanki, pożyczyły Polakom 1,17 miliarda złotych. To dwadzieścia pięć procent więcej niż rok temu. To wszystko w firmach, które nie muszą prowadzić ewidencji dłużników. Do tego oprocentowanie takich kredytów nierzadko sięga nawet kilkuset procent.
Firmy takie przejmują przede wszystkim klientów, którzy nie mają szans na kredyt w normalnym banku. Ci skłonni są korzystać z usług instytucji mniej wiarygodnej, ale chętnej wypłacić im pieniądze. Tutaj dostaną nie jedną, ale nawet kilka pożyczek. Często spłacają jedną, zaciągając drugą gdzie indziej. Dotyka to głównie ludzi w złej lub bardzo złej sytuacji finansowej, którzy idąc do parabanków ratują się z życiowych tarapatów. Tak naprawdę wpadają jednak w jeszcze gorsze.
Jak podaje finansowysupermarket.pl w pierwszej połowie roku zadłużenie tego typu instytucji wyniosło 1,8 mld złotych, czyli o 17 procent więcej niż w analogicznym okresie 2011 roku. Analitycy coraz częściej rosnące zadłużenie parabanków w Polsce nazywają bańką finansową, która jak nie trudno się domyślić, szybko może pęknąć.
Premier powiedział wczoraj, że zabrakło refleksu i determinacji, aby odpowiednio wcześnie zareagować na działanie firmy Amber Gold. Tym bardziej więc niepewny sektor finansów prywatnych jest niebezpieczny, mając na uwadze opieszałość instytucji, które nie są w stanie odpowiednio szybko reagować na pojawiające się zagrożenie.
Więcej przeczytasz w dzisiejszym numerze "Rzeczpospolitej".