"Pawle, bardzo ciebie brakuje". Magdalena Adamowicz pierwszy raz przyszła w miejsce zamachu na męża

Magdalena Adamowicz po raz pierwszy od pół roku odwiedziła Targ Węglowy w Gdańsku. Tam 13 stycznia zaatakowano jej męża.
Magdalena Adamowicz po raz pierwszy od pół roku odwiedziła Targ Węglowy w Gdańsku. Tam 13 stycznia zaatakowano jej męża. Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta
Minęło pół roku od zamachu, w którym zamordowany został Paweł Adamowicz. Wdowa po prezydencie Gdańska po raz pierwszy od tego czasu odwiedziła Targ Węglowy, gdzie doszło do tragedii. Magdalena Adamowicz nagrała tam poruszające wideo, w którym skierowała kilka słów pod adresem zmarłego męża.


"Bardzo bałam się tu przyjść..."
– Kochany, pół roku temu odliczałeś od dziesięciu do jednego. Mówiłeś, że Gdańsk jest szczodry, że gdańszczanie są wielcy, dzielą się dobrem. Chwilę potem puściłeś światełko do nieba – wspominała żona Pawła Adamowicza.

Nagranie, którym podzieliła się z internautami, powstało na Targu Węglowym w Gdańsku. To miejsce, gdzie podczas styczniowego finału WOŚP doszło do zamachu na ówczesnego prezydenta Gdańska. – Przez tych 6 miesięcy od 13 stycznia ja nigdy nie byłam w tym miejscu. Bardzo bałam się tu przyjść, ale dzisiaj o 20:00 przyszłam tutaj. Znowu jest dużo ludzi, gdańszczanie i turyści są radośni, ale ciebie brakuje – przyznała.

– Pawle, nam bardzo brakuje ciebie i bardzo tęsknimy. Bądź z nami, troszcz się o nas i o cały Gdańsk – dodała na koniec wzruszona Adamowicz.

Zamach podczas finału WOŚP
Przypomnijmy, że mord dokonany na Pawle Adamowiczu miał silne tło polityczne. Odpowiedzialny za ten czyn Stefan W. – zmagający się z chorobą psychiczną były więzień – tuż po ugodzeniu prezydenta Gdańska wykrzyczał: "Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz". Za "tortury" uznawał on wyrok za serię napadów na banki, który usłyszał w czasach Donalda Tuska.


Później ujawniono, że Służba Więzienna miała informacje o potencjalnie groźnych poglądach przyszłego mordercy Adamowicza. Dyrektor zakładu karnego w jednej z notatek podkreślał, że osadzony jest zwolennikiem PiS i cytował jego szokujące słowa o opozycji. Stefan W. marzył m.in. o tym, by "Jarosław Kaczyński został dyktatorem".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Piknik, różowe włosy, internetowy detoks. [/b] Oto 30 rzeczy, które powinno się zrobić w lato chociaż raz
ALEKSANDRA GERSZ

Piknik, różowe włosy, internetowy detoks. Oto 30 rzeczy, które powinno się zrobić w lato chociaż raz

[b]Hans Solo kontratakuje! [/b] Raper z Pięć Dwa i członek Luxtorpedy o kondycji swojego serca i słuchu
WYWIAD

Hans Solo kontratakuje! Raper z Pięć Dwa i członek Luxtorpedy o kondycji swojego serca i słuchu

Marcin PonikowskiMarcin Ponikowski

Jim Jarmusch jeszcze nigdy nie był tak krytyczny wobec popkultury, swojej ojczyzny, kondycji planety, człowieka i jego ikon, a przede wszystkim względem swoich popularnych kolegów z branży. Wszyscy ci, którzy odsądzają go za film o zombie od czci i wiary w filmowy kunszt, powinni oglądnąć obraz jeszcze raz. Z potrójnym przymrużeniem oka.

MARSZ RÓWNOŚCI W BIAŁYMSTOKU

REAKCJE NA PRZEMOC I AGRESJĘ