Rafał Mikołajczyk marzył o starcie na paraolimpiadzie. Na razie jego specjalistyczny rower uległ uszkodzeniu po ty, jak syn wójta gminy Żurawina zepchnął go do rowu.
Rafał Mikołajczyk marzył o starcie na paraolimpiadzie. Na razie jego specjalistyczny rower uległ uszkodzeniu po ty, jak syn wójta gminy Żurawina zepchnął go do rowu. Fot. 123RF

Rafał Mikołajczyk to polski niepełnosprawny zawodnik, który szykuje się na paraolimpiadę w Tokio. Gdy trenował w gminie Żórawina, został zepchnięty do rowu, przy okazji został uszkodzony jego specjalistyczny rower. Sprawcą okazał się syn wójta tej gminy, który... już wpłacił kaucję i opuścił areszt.

REKLAMA
Chciałby wystąpić na mistrzostwach świata i pojechać na paraolimpiadę. Trenuje ciężko na swoim rowerze, a właściwie trenował, bo specjalistyczny pojazd został uszkodzony po tym jak wpadł do rowu. Ale Rafał Mikołajczyk nie popełnił błędu i nie zjechał z drogi przez nieuwagę. Do rowu został celowo zepchnięty.
Sprawca wyprzedził go najpierw samochodem, gdy Mikołajczyk ćwiczył na drogach w Żórawinie. Potem miał wysiąść z auta i stanąć na drodze niepełnosprawnego, krzycząc, że po tej drodze nie można jeździć na rowerze. Na koniec, według relacji Mikołajczyka, napastnik kopnięciem zepchnął go do rowu. Uszkodzeniu uległ pojazd sportowca, a on sam odniósł obrażenia.
Pikanterii dodaje fakt, że kierowcą mercedesa był 44-letni syn wójta gminy Żórawina. Policja zatrzymała sprawcę, ale długo w areszcie nie posiedział. Jak informuje "Gazeta Wrocławska", szybko wpłacono kaucję i syn lokalnego polityka wyszedł na wolność.