Rammstein wsadził kij w polskie mrowisko. "Popłynęli" z tęczową flagą na koncercie w Chorzowie

W Chorzowie członek niemieckiego zespołu Rammstein "popłynął" nad tłumem polskich fanów z tęczową flagą.
W Chorzowie członek niemieckiego zespołu Rammstein "popłynął" nad tłumem polskich fanów z tęczową flagą. Fot. Twitter/kayyyren
Podczas środowego koncertu w Chorzowie muzycy Rammsteina wymachiwali tęczowymi i biało-czerwonymi flagami nad tłumem fanów. Stało się to po zaledwie kilku dniach od zamieszek, które miały miejsce na Marszu Równości w Białymstoku.


W środę niemiecki zespół wystąpił na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Na koncercie pojawiły się tłumy fanów. Muzycy zagrali podczas koncertu zarówno utwory z najnowszego albumu, takie jak "Deutschland", a także starsze piosenki, w tym słynne m.in. "Du hast".
Polskich fanów miło zaskoczył gest artystów z Niemiec. Podczas wykonania kawałka "Engel" jeden z członków zespołu Rammstein "przepłynął" na pontonie przez tłum ludzi, wymachując tęczową flagą. Inny z niemieckich muzyków w tym czasie wymachiwał flagą Polski.
"Bardzo symboliczne przepłynięcie pontonami na utwór Ausländer i do tego ewidentne wsparcie dla osób LGBT #MarszRówności" – napisał jeden z użytkowników Twittera. "Cudowny moment, łzy w oczach" – skomentowała występ inna osoba.W Chorzowie nikt nie miał wątpliwości, co w ten sposób komentują Til Lindemann i spółka. Jak powszechnie wiadomo już w całej Europie, w sobotę uczestnicy Marszu Równości w Białymstoku spotkali się z agresją ze strony prawicowych bojówek. W ruch poszły kamienie, kostka brukowa, butelki i pięści.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Taki hit, że rzucił pracę i założył firmę
0 0Ostatni przystanek twojego pupila: witamy w krematorium dla zwierząt
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"