
Historia w PiS lubi się powtarzać. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński postanowił wykorzystać sprawdzony już sposób na uspokojenie wzburzonej opinii publicznej. Zapowiedział pokrycie kosztów lotów swojej rodziny rządowym samolotem do Rzeszowa, ale nie odda tych pieniędzy do budżetu państwa.
REKLAMA
Jak podaje Radio ZET, Marek Kuchciński wpłaci pieniądze na cele charytatywne. Trafią więc nie do publicznej kasy, a na konto jednej z organizacji, którą wybierze polityk PiS.
"Wszystkie przeloty samolotami rządowymi Marka Kuchcińskiego były związane z obowiązkami służbowymi. Marszałek zdecydował o pokryciu kosztów przelotu członków rodziny, pieniądze zostaną przeznaczone na cele charytatywne" – cytuje na Twitterze Centrum Informacyjne Rządu, Radio ZET.
To odpowiedź marszałka Sejmu na zamieszanie, jakie powstało wokół doniesień posła Koalicji Obywatelskiej Sławomira Nitrasa. Ujawnił on, że marszałek zabierał ze sobą do rządowego Gulfstreama swoją rodzinę i latał z nią na trasie Rzeszów - Warszawa. Według posłów PiS nie generowało to żadnych kosztów. Innego zdania była opozycja i spora część opinii publicznej, w tym zwolennicy samego PiS.
Stąd jedynym rozwiązaniem była albo dymisja, albo zagranie wykorzystane przez partię Jarosława Kaczyńskiego przy aferze z nagrodami dla członków rzadu Beaty Szydło. Wtedy również miało być tak, że politycy otrzymane pieniądze mieli przelać na cele charytatywne.
