Obraźliwe słowa Morawieckiego w Ostrzeszowie. Tylko podgrzał emocje po Marszu Równości

Mateusz Morawiecki w Ostrzeszowie mówił o "fanaberiach ideologicznych".
Mateusz Morawiecki w Ostrzeszowie mówił o "fanaberiach ideologicznych". Fot. Adrianna Bochenek / Agencja Gazeta
Premier Mateusz Morawiecki przyjechał do Ostrzeszowa w Wielkopolsce, gdzie wziął udział w pikniku i wygłosił przemówienie w ramach kampanii wyborczej. Szef rządu podziękował kobietom za to, że strzegą "wartości bliskich sercu każdego Polaka". Po tych słowach polityk wspomniał o "ideologicznych fanaberiach".


Mateusz Morawiecki w Ostrzeszowie był witany m.in. przez kobiety z kół gospodyń wiejskich. Premier skierował do nich specjalne słowa i podziękował za wartości, których chronią.

– Tak jak te grube mury baszty ostrzeszowskiej - dwumetrowe mury - mają chronić nasze wartości, polskie wartości, a nie jakieś fanaberie ideologiczne i rewolucja obyczajowa – dodał.

Można się tylko domyślać, co szef rządu miał na myśli, mówiąc o wspomnianych "fanaberiach" i "rewolucji". W ten sposób mógł nawiązać do społeczności LGBT i Marszu Równości, który w sobotę przeszedł ulicami Płocka.

– Stoimy na straży polskiej wiary, polskiej służby całemu społeczeństwu i będziemy dążyć do zwycięstwa. Możemy osiągnąć to zwycięstwo tylko z wami, tylko z Polakami – przekonywał Morawiecki w Ostrzeszowie.

Podgrzewająca emocje wypowiedź premiera może dziwić, biorąc pod uwagę fakt, co działo się na ostatnich marszach równości. W Płocku kontrmanifestanci, łącznie z dziećmi, krzyczeli do uczestników zgromadzenia wulgarnie hasła, m.in. "j***ć Was", "k***sa do buzi".

Wydarzenie w Płocku odbywało się przy wzmocnionej ochronie policji. To z pewnością efekt tego, co działo się podczas Marszu Równości w Białymstoku pod koniec lipca. Wtedy doszło do starć z policją, w kierunku maszerujących poleciały kamienie, butelki i race. Wiele osób zostało rannych, a policja co chwilę informowała o kolejnych zatrzymanych, którzy wszczynali zamieszki.


źródło: Polsat News
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...