W Kędzierzynie -Koźlu w biały dzień doszło do wielkiej bijatyki w centrum miasta.
W Kędzierzynie -Koźlu w biały dzień doszło do wielkiej bijatyki w centrum miasta. Fot. Screen z Twitter / Michał Olszewski

W Kędzierzynie-Koźlu grupa kilkudziesięciu mężczyzn pobiła się w biały dzień na ulicy. Nagranie bójki pokazuje niewyobrażalną skalę przemocy wylewającej się na ulice polskich miast, ale rzuca się w oczy jeszcze jeden szczegół – na nagraniu nie widać ani jednego patrolu policji.

REKLAMA
Nagranie zostało wykonane przez pasażera samochodu osobowego i udostępnione na Twitterze przez dziennikarza "Gazety Wyborczej" Michała Olszewskiego. Kierowca samochodu musiał skupić się na tym, by spokojnie cofnąć auto i to tak, żeby nie sprowokować któregoś z mężczyzn do ataku. W pewnym momencie agresywne osoby biegały tuż przed maską pojazdu.
Całe zdarzenie miało miejsce pod stadionem w Kędzierzynie-Koźlu. Agresywni mężczyźni dla celów szybkiej identyfikacji podzielili się na grupy "tych w koszulkach" i "tych z gołą klatą", którzy biją się na pięści i kopniaki. Agresji jest tam tyle co pod Grunwaldem, a kunsztu walki wręcz mógłby pozazdrość sam Chuck Norris. Problem w tym, że do takiego zdarzenia w ogóle nie powinno dojść w centrum miasta, a jeśli już, to na miejscu natychmiast powinna pojawić się policja.
"Ćwiczenia patriotów przed nawracaniem homoseksualistów", "Zupełnym przypadkiem jest fakt, że prezesem Chemika jest polityk lokalnego PiS-u", "Polska brunatna" – kpią Polacy na Twitterze.