
Marek Migalski dokonał dziś na Twitterze narkotykowego coming out-u. Przyznał się do zażywania "trawy, haszu i amfetaminy". Europoseł podkreśla jednak, że robił to okazjonalnie i przestrzega przed używaniem jakichkolwiek narkotyków.
REKLAMA
Marek Migalski lubi zaskakiwać. Dziś po południu wprawił część twitterowej społeczności w stan konsternacji. Na jego profilu pojawił się wpis przestrzegający przed zażywaniem narkotyków. Polityk oparł się w nim o osobiste doświadczenia z narkotykami.
Ujawnienie narkotykowych doświadczeń przez polityków to duże ryzyko. Marek Migalski zrobił to w momencie, gdy w mediach toczy się dyskusja o zarzutach dla wokalistki Olgi J. Europoseł przyznaje jednak, że żaden moment nie jest dobry na ujawnianie takich kart z przeszłości.
– Mogę być jednym ze świadków, którzy przekonali się na własnej skórze, że to niebezpieczna zabawa. Wielu moich kolegów straciło przez nią życie – przestrzega europoseł. Migalski dodaje jednak, że doświadczenia z narkotykami dają mu szerszy ogląd na sprawę, niż mają osoby, które nigdy narkotyków nie próbowały.
– U mnie to była kwestia spróbowania. Było to kilka razy, bardziej towarzysko. Nie było tak, że musiałem się wspomagać na studiach amfą albo iść się rozluźnić. Ktoś to miał, wyciągał, a ja chciałem zaspokoić swoją ciekawość. Próbowałem narkotyków na imprezach, ale mnie to nie wciągnęło – wspomina.
Marek Migalski podkreśla, że nie jest dumny ze swoich doświadczeń z narkotykami. – Jeśli się cieszę z tego ze je brałem, to tylko dlatego że dziś jako polityk wiem, co to jest. Dzięki temu po prostu wiem o czym mówię – mówi Migalski.
Ciekawość została zaspokojona. Uzależnienie na szczęście mnie ominęło.
Marek Migalski zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie za sobą narkotykowy coming out. – Trudno, niech przylgnie. Jak ktoś uważa, że informacja ta będzie pomocna w ocenie mojej osoby, to proszę bardzo. Pracuję na swój dorobek od 15 lat, ale być może niektórzy będą uważać mnie za człowieka, który bierze amfetaminę – mówi polityk.
Zobacz także: Napisałeś na "fejsie" jakiego masz kaca i co robiłeś na randce? Dzięki nowemu portalowi dowie się o tym cały świat
Europoseł ma jednak nadzieję, że ludzie bedą brali pod uwagę przede wszystkim jego pracę w europarlamencie, choć jak mówi – na Twitterze już jest naparzanka.
Kończąc rozmowę z Markiem Migalskim, pytamy czy według niego jest jeszcze wielu polityków, którzy zażywali narkotyki. – Nie sądzę, abym był to tylko ja i Donald Tusk – mówi rozbawiony Migalski. Z jego obserwacji wynika, że poza Markiem Kuchcińskim, Ryszardem Terleckim, jest ich zdecydowanie więcej niż się do tego przyznaje.

