"Za chleb będziemy chyba płacili 25 zł". Internauci analizują nowe obietnice PiS i łapią się za głowę

Do 2023 r. pensja minimalna wyniesie 4 tys. zł – ogłosił na konwencji PiS Jarosław Kaczyński.
Do 2023 r. pensja minimalna wyniesie 4 tys. zł – ogłosił na konwencji PiS Jarosław Kaczyński. Fot. Screen/Twitter/Prawo i Sprawiedliwość
Za kilkanaście miesięcy, jeśli wierzyć obietnicom PiS i jeśli partia ta nie straci władzy, pensja minimalna ma wynosić 3 tys. zł. A do 2023 roku aż 4 tys. zł. Jarosław Kaczyński ogłosił to w Lublinie przy aplauzie zachwyconych zwolenników PiS. W tym czasie w mediach społecznościowych aż się zagotowało. I zaroiło od czarnych scenariuszy. "Horror, obłęd, to straszne" – piszą wzburzeni internauci.


PiS otworzył kolejny worek z obietnicami i w tym momencie chyba cała Europa powinna nam zazdrościć. Tyle podobno mamy pieniędzy. Znajdzie się i na dwie 13. emerytury w 2021 roku i na dopłaty dla rolników, jak w Niemczech i Francji, wreszcie na olbrzymi wzrost pensji minimalnej – do 4 tys. zł w 2023 roku. Oczywiście, jeśli PiS miałby utrzymać się u władzy.

"Polska państwem dobrobytu" – ogłosiło zaraz na pasku TVP Info.
Najnowsza propaganda PiS wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. Internauci piszą, że Kaczyński zapomniał dodać, że jak pensja minimalna pójdzie w górę, to i ceny. "Ceny w sklepach pójdą o 100% w górę...szkoda że tak dużo ludzi nie myśli", "Za chleb będziemy chyba płacili 25 zł" – piszą. Wielu pyta o składkę ZUS. "To jeśli pensja minimalna będzie wynosiła 4000 zł, to o ile wzrośnie składka na ZUS dla przedsiębiorców?", "Jeśli minimalna pensja będzie 4000 to średnia przesunie się do 6000, czyli ZUSu będzie lekko 2000" – analizują wzburzeni internauci. Niektórzy oceniają wprost, jak bardzo odczują to mali przedsiębiorcy. "Trudne czasy dla ludzi przedsiębiorczych, ambitnych i którym się chce. Smutne" – ocenia dziennikarka Kamila Biedrzycka.

"Horror. Po prostu horror" – komentuje publicysta Łukasz Warzecha. "Proces drobnej przedsiębiorczości rozpoczęty", "To jakiś obłęd", "Straszne" – komentują inni pod jego wpisem. "W PiS chyba ktoś zwariował"– pisze dziennikarz Tomasz Sommer.
I odwieczne pytanie, skąd na te wszystkie obietnice brać pieniądze. I jak to wpłynie na gospodarkę.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Top modelka w kampanii Reserved. Promuje kolejną odsłonę projektu ReDesign
Gutek 0 0Zachwyca się nim Tarantino. Oto 5 powodów, dla których trzeba zobaczyć najbardziej szalonego laureata Złotej Palmy
OPINIE 0 0Dlaczego poparcie dla PiS jest nie do ruszenia? Oto powody
WYBORY2019 0 0Nic dziwnego, że PiS przestraszyło się #SilniRazem. Akcja KO podbija media społecznościowe
GW Foksal 0 0Śniadanie z Saddamem Husajnem i obiad z Fidelem Castro. O tej książce będzie wkrótce głośno
WYWIAD 0 0To ona promuje Cosmic Dance. Taniec, który dla wielu kobiet jest katharsis

MOTO

O TYM SIĘ MÓWI 0 0Rządy PiS nazywała reżimem. Ta Czeszka może napsuć krwi Kaczyńskiemu bardziej niż Timmermans
0 0Nowa wojna wisi w powietrzu. Trump grozi odwetem za zniszczenie rafinerii