
Szkolenie z zasad prewencji i kodeks właściwych praktyk – takie zmiany w domu pielgrzyma w Krakowie-Łagiewnikach to konsekwencje prowokacji. Mężczyzna, który podawał się za księdza i chciał wynająć pokój z 13-letnią dziewczynką w domu pielgrzyma, nie miał najmniejszego problemu z rezerwacją.
O podjętych krokach Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach poinformowało w oświadczeniu. Oprócz planowanego szkolenia i stworzenia kodeksu padły także przeprosiny.
"Przepraszamy za zaistniałą sytuację, która nigdy nie powinna się wydarzyć i zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań, aby Dom Duszpasterski był środowiskiem bezpiecznym dla dzieci i młodzieży" – napisała Małgorzata Pabis, rzecznik prasowa sanktuarium.
Takie działania to reakcja na opublikowane na YouTube nagranie z prowokacji. Autor nazwał je "Sanktuarium w Łagiewnikach przyjmuje pedofila". Z zarejestrowanej rozmowy wynika, że pracownik sanktuarium nie miał oporów przed tym, aby wynająć pokój księdzu i nieletniej.
Osobą podającą się za księdza jest mężczyzna, który gromadzi dokumentację na temat przestępstw pedofilskich popełnionych przez byłego księdza Romana B. Duchowny został skazany przez sąd, a podczas jego procesu jedna z ofiar wyznała, że gdy miała 13 lat, ksiądz gwałcił ją w pokoju m.in. właśnie w domu w Łagiewnikach.
