Kościół nie zamierza płacić za księdza-pedofila. Jest decyzja Sądu Najwyższego

Kościół nie chce wypłacić miliona złotych dla ofiary księdza pedofila.
Kościół nie chce wypłacić miliona złotych dla ofiary księdza pedofila. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Ten wyrok był wręcz rewolucyjny. Sąd przyznał ofierze księdza-pedofila aż milion zł odszkodowania, do tego 800 zł dożywotniej, comiesięcznej renty. Ale co najważniejsze – płacić ma nie ksiądz, ale Kościół. Taki wyrok zapadł najpierw w Sądzie Okręgowym w Poznaniu, potem w wyższej instancji. Pozwani złożyli kasację – i właśnie zapadła w tej sprawie decyzja Sądu Najwyższego.


Skarga kasacyjna Zakonu Chrystusowców została poddana wstępnej kontroli. To wówczas zapada decyzja o przyjęciu lub odrzuceniu kasacji. Sąd Najwyższy zdecydował, że skarga zostanie rozpatrzona. Termin rozprawy wyznaczono na przyszły rok. O decyzji poinformowała poznańska korespondentka Radia Zet.
Jeśli zapadnie wyrok oczekiwany przez Kościół, ofiara księdza pedofila będzie musiała zwrócić przyznane jej odszkodowanie.

W pierwszej instancji sąd uznał, że Kościół, w tym przypadku zgromadzenie Towarzystwo Chrystusowe, był pracodawcą ks. Romana B., któremu powierzył wykonywanie konkretnych zadań. Tym zadaniem było m.in. "duszpasterstwo młodzieży". Ks. Roman B. zaś więził i gwałcił 13-letnią dziewczynkę. Duchowny wykorzystał trudną sytuację rodzinną pokrzywdzonej i namówił ją do opuszczenia rodzinnego domu.

13-letnia niewolnica księdza
Dramat Katarzyny opisała Justyna Kopińska w w reportażu "Dużym Formacie". Ks. Roman uczynił z 13-latki swoją niewolnicę. Gdy zaszła w ciążę, zmusił ją do aborcji, bo "nie chciał mieć bachora".

Wina duchownego nie budzi wątpliwości. Za swoje przestępstwa dostał wyrok 8 lat więzienia, z czego odsiedział 4 lata. Gdy wyszedł na wolność, jego zakon jak gdyby nigdy nic ponownie pozwolił mu odprawiać msze i - uwaga! - uczyć dzieci w szkole.

Dopiero w ubiegłym roku, gdy o sprawie zrobiło się głośno w mediach, ks. Roman B. został wydalony ze stanu kapłańskiego. Zakon Chrystusowców broni się jednak, że nie może odpowiadać za czyny byłego księdza.

Krzywda Katarzyny
Katarzyna zaś była skrzywdzona po raz kolejny – finansowo, gdy już otrzymała zasądzone prawomocnie odszkodowanie. Tuż po emisji filmu "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich wyszło na jaw, że prezes Fundacji Nie Lękajcie Się Marek Lisiński wyłudził od niej 30 tys. zł. Twierdził, że ma raka, co było nieprawdą. Po ujawnieniu sprawy Lisiński podał się do dymisji.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

NIE TYLKO POLITYKA

WYWIAD 0 0W Sejmie się jej boją. Justyna Dobrosz-Oracz szczerze o "pościgach" za politykami
WYBORY2019 0 0Pierwszy sondaż prezydencki z Kidawą-Błońską! Zaskakujący wynik
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Gliński weźmie artystów za twarz, jak w PRL? Prawda może was zaskoczyć
WYBORY 2019 0 0"Wyborcza": opozycja ma szansę odsunąć PiS od władzy. Jest nowy sondaż

MOTO

0 0Niektórzy wysiadali, bo już nie mieli siły. To najlepsze szkolenie samochodowe w Polsce
0 0Znalazłeś korzystniejsze ubezpieczenie OC? Oto jak bez problemów zmienić firmę ubezpieczeniową
0 0Krótka ławka PiS. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Władza tworzy nam nowy styl życia". Raczek o skandalu z filmem, który przeszkadza PiS-owi
FELIETON 0 0Krucjata krzyżowa Prezesa Kaczyńskiego. Wiem, dlaczego to robi