Rubik i Margaret na okładce prawicowego tygodnika. "Samozwańcze seksedukatorki"

Modelka otwarcie mówi o edukacji seksualnej.
Modelka otwarcie mówi o edukacji seksualnej. Fot. Instagram/anja_rubik
Magazyn "Do Rzeczy" nieraz uraczył czytelników okładkowym "potworkiem". Tym razem na pierwszej stronie tygodnika pojawiły się Anja Rubik, Maja Ostaszewska i Margaret. Cała trójka została okrzyknięta mianem "samozwańczych seksedukatorek".


"Nowy ekshibicjonizm. Jak uchronić dzieci przed samozwańczymi seksedukatorkami" – czytamy na stronie tytułowej najnowszego wydania tygodnika "Do Rzeczy". Pod napisem widać Maję Ostaszewską, Margaret oraz Anję Rubik, trzymającą książkę "#sexedpl".

"Seksedukacja to wdzięczny temat dla polskich celebrytów. Seks zawsze dobrze się sprzedaje w mediach, a przy okazji można uderzyć w PiS czy zacofany Kościół. (…) Margaret musiała długo myśleć nad miejscem, w którym dokona swojego antykościelnego coming outu tak, by było poważnie i wiarygodnie. O apostazji i jej powodach opowiedziała więc w wywiadzie dla Playboya" – napisała dziennikarka prawicowej gazety.

Przypomnijmy, że Margaret w wywiadzie dla magazynu erotycznego zdobyła się na szczere wyznanie i wspomnienia z czasów, kiedy była jeszcze nastolatką. – Regularnie byłam przymuszana do chodzenia do kościoła i co tydzień spowiadałam się z masturbacji – przyznała.


Ostaszewska i Rubik również otwarcie mówią o edukacji seksualnej. Polska modelka wydała jakiś czas temu książkę, w której przedstawiła wywiady ze specjalistami w dziedzinie seksu.

– Edukacja seksualna to worek, do którego można włożyć mnóstwo tematów. To jest dorastanie, zmiany, jakie zachodzą w naszym ciele, głowie, infekcje przenoszone drogą płciową, ale też to, jak zbudowane są nasze narządy płciowe. To również higiena osobista, rozróżnienie, czym jest dobry, a czym zły dotyk. To też nasze prawa, świadomość seksualna, zrozumienie, że jesteśmy istotami seksualnymi, że są różne orientacje płciowe – mówiła o "#sexedpl".


Tygodnik "Do Rzeczy" nie po raz pierwszy raczy czytelników kontrowersyjną okładką. Tak było choćby przed rokiem, gdy wzywano "Boże, chroń nas przed Tuskiem" lub przed dwoma laty, kiedy w prezentacji polityków opozycji zaczerpnięto wzorce z epoki stalinowskiej.


źródło: "Do Rzeczy"

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Selma Blair walczy z nieuleczalną chorobą. Oto 5 rzeczy, jakich aktorka nauczyła nas o cierpieniu
WYWIAD 0 0"PE z pewnością nie będzie zamykał oczu". Burzliwa debata o zakazie edukacji seksualnej w Polsce
0 0Netflix grozi palcem – ta zapowiedź może oznaczać zmianę zasad na jakich korzystasz z serwisu
DADHERO.PL 0 0"Nie jestem Tonym Hawkiem..." Adam Malita, pionier deskorolki w Polsce, o sporcie i ojcostwie
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
WYWIAD 0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Opowiada, dlaczego w "Na Wspólnej" nie ma niskorosłych

O TYM SIĘ MÓWI

0 0"Nie czuję się urażona". Ma 23 lata, działa w partii Korwina. Opowiada, jak traktowane są kobiety
0 0W Platformie wrze. Schetyna nagle odwołał posiedzenie klubu
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Wywiad poruszył Anglię, ale nie wszystkim się spodobał
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Więzienie za edukację seksualną to nie wszystko. 5 rzeczy, które PiS może chcieć przykryć
0 0"Justin ma specjalne miejsce w naszych sercach". Wymowny komentarz Tuska do wydarzeń w Kanadzie

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać