
Gwiazdor filmów Patryka Vegi tym razem pojawił się w Gdyni jako jeden z aktorów występujących w filmie "Solid Gold". I było ostro. W czasie konferencji prasowej zrugał bowiem dziennikarzy, którzy jego zdaniem zadawali nietrafione pytania – podaje "Super Express".
REKLAMA
– Jak ja bym pana teraz pytał o pana prywatne sprawy, to czy pan by odpowiadał na wszystkie tematy? Nie! To jest festiwal filmowy i tu chodzi o filmy. Ostatnio się o tym zapomina. Trochę szacunku do kina – powiedział Stramowski, który w "Solid Gold" gra epizodyczną rolę bandyty.
Rozmowa dotyczyła perturbacji wokół dopuszczenia filmu "Solid Gold" Jacka Bromskiego do festiwalu w Gdyn po bojach z TVP, które początkowo wycofało obraz z konkursu głównego. I właśnie o przyczyny wycofania filmu pytali dziennikarze na konferencji.
"Jednak zarówno reżyser, jak i reszta ekipy niechętnie odpowiadała na te pytania – i w dalszym ciągu dość wymijająco, zasłaniając się najczęściej niewiedzą" – podaje "Super Express".
Przypomnijmy, że film "Solid Gold" opowiada historię podobną do afery Amber Gold, widzianą z perspektywy dwóch policjantów prowadzących śledztwo dotyczące biznesowo-politycznych układów na Pomorzu.
Źródło: "Super Express"